Podczas goleady Realu Madryt przeciwko Leganés, pierwszego naprawdę pewnego zwycięstwa Królewskich w tym sezonie, wszyscy z radością obserwowali akcje Rodrygo, Benzemy czy gola Jovicia. Niemal każdy otrzymał brawa, ale jednym z bardziej znaczących przypadków był ten Thibaut Courtois. Belg zachował czyste konto w swoim powrocie na Bernabéu po ostatnim meczu z Club Brugge, który oczywiście nie był dla niego zbyt szczęśliwy.
Przedwczorajsze spotkanie nie miało jednak nic wspólnego z tym poprzednim, podobnie jak reakcja kibiców na występ bramkarza. Oczywiście, to był spokojny mecz przeciwko słabszemu rywalowi, ale Courtois i tak pokazał się z dobrej strony, gdy obronił uderzenie Óscara i kilkukrotnie wyłapał dośrodkowania rywali, zachowując czyste konto na własnym terenie po raz pierwszy w tym sezonie.
Courtois krok po kroku staje się bramkarzem, którego Real Madryt chciał ściągnąć rok temu. Wraz z odejściem Keylora Navasa skończyła się debata o obsadzie bramki, ale początek sezonu nie był dla Belga zbyt dobry i z pewnością teraz wszyscy się cieszą, widząc go wracającego do formy i dawnej pewności siebie. Areola, który niejako zastąpił Kostarykanina, wyszedł na boisko w meczach z Osasuną i Granadą, ale obecnie nie ma zbyt wielkich szans na grę. Po zakończeniu przerwy reprezentacyjnej w bramce widzieliśmy tylko Courtois i w najbliższym czasie właśnie taka będzie przyszłość na tej pozycji. Courtois krok po kroku wraca do formy.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się