– Rywalizacja z Viníciusem? Konkurencja jest nie tylko z Viníciusem, z innymi atakującymi również. Vini i ja jesteśmy kolegami, przyjaciółmi i nawet o tym nie rozmawiamy. On mi bardzo dużo pomógł, ponieważ przyszedł rok wcześniej niż ja. Jeśli chodzi o porównania... Tak już było, kiedy grałem w Brazylii. Nie tylko z nim, ale też z innymi zawodnikami, którzy grali w São Paulo, w Corinthians... Zawsze są jakieś porównania, ale nigdy nie wnosimy tego do środka. Dalej jesteśmy przyjaciółmi i zawsze tak będzie. Wspieramy się nawzajem i dalej tak będzie.
– Moja rola w Realu Madryt? Jestem pracownikiem klubu. Jeśli będzie taka potrzeba, to będę grał w pierwotnej drużynie. Kiedy przychodziłem, to zamysł był taki, żebym trenował z pierwszym zespołem i jeśli nie zostanę powołany na mecze dorosłej drużyny, to będę grał w Castilli. Robię to bez problemów. Jestem tutaj i spełniam swoje marzenie. Jeśli będzie taka konieczność, to, mimo zdobycia bramki i debiutu w Lidze Mistrzów, wrócę co Castilli. Nie ma żadnego problemu.
– Reakcja na powołanie od Tite? Spałem. Tu była godzina 16:00 i o tej porze zawsze śpię. Nie pamiętałem, że będą powołania. Spałem i przyjaciel, który ze mną mieszka, zaczął wrzeszczeć. Później zadzwonił telefon. To był mój ojciec, który wyszedł szukać mojej siostry w szkole. Powiedział mi: „Dostałeś powołanie do reprezentacji”. Odpowiedziałem mu: „Oszalałeś?”.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się