REKLAMA
REKLAMA

Roque Mesa: Trzeba pozbyć się respektu wobec Realu Madryt

Roque Mesa ostatniego lata został wypożyczony z Sevilli do Leganés, aby dzięki regularnej grze odzyskać swój najlepszy poziom. Obecnie jest piątym zawodnikiem z największą liczbą rozegranych minut w zespole. Teraz, w przeddzień starcia z Realem Madryt na Santiago Bernabéu udzielił wywiadu dziennikowi AS.
REKLAMA
REKLAMA
Roque Mesa: Trzeba pozbyć się respektu wobec Realu Madryt
Fot. własne

Co za ulga móc w końcu odnieść zwycięstwo w ostatnim meczu z Mallorcą...
Tak. Przełamaliśmy tę negatywną dynamikę, znów poczuliśmy, jak to jest wygrać mecz... Futbol to przede wszystkim stan ducha.

REKLAMA
REKLAMA

Na świętowanie nie było zbyt dużo czasu – teraz Bernabéu.
Możliwe, że chcielibyśmy odczekać nieco dłużej po tym zwycięstwie, ale zachowujemy spokój.

Przełożenie Klasyku działa na waszą niekorzyść?
Oczywiście. Jedziemy tam mając dwa dni odpoczynku, a oni mieli cały tydzień. Ale takie jest życie.

Real Madryt jest w kryzysie?
Sam chciałbym być w takim kryzysie... Ja tego tak nie widzę.

Tak, ale na trybunach na pewno będzie można wyczuć pewne podenerwowanie.
Wielce prawdopodobne, że jeśli mecz nie będzie się układał po ich myśli, to presja Bernabéu będzie rosła z każdą kolejną minuty. Ale tam jest tak od zawsze.

Wspominaliście w ostatnich dniach wygraną na Bernabéu w 2018 i wyeliminowanie Realu Madryt z Copa del Rey?
Tak, tak, tak. Wspominaliśmy. Może to się powtórzyć.

Ty już byłeś bliski podobnego wyczynu w 2017 roku z Las Palmas.
Na początku przegrywaliśmy. Później odwróciliśmy wynik i wygrywaliśmy już 3:1. Ostatecznie skończyło się remisem. Dlatego też zawsze powtarzam, że w futbolu wszystko jest możliwe.

Aby tam wygrać, trzeba pozbyć się zbytniego respektu wobec Realu Madryt?
Tak właśnie jest. Gdy wyjdziesz na boisko bez przesadnego respektu, to będziesz w stanie zrobić im krzywdę. Jeśli jesteś przestraszony, to normalne, że cię pokonają. Nie mamy nic do stracenia. Trzeba iść na całość.

REKLAMA
REKLAMA

Gdyby skończyło się goleadą, to byłby to dla was duży cios...
Ale to Real Madryt. Są duże szanse na to, że przegramy. Dlatego mówię, że trzeba iść naprzód, być odważnym. Tak postrzegam futbol. Nie ma znaczenia, czy przegrasz 0:1, czy 0:5.

Jakaś obietnica w przypadku pokonania Realu Madryt?
Nie, żadna... Mogę coś obiecywać, jeśli się utrzymamy.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (5)

REKLAMA