Real Madryt ma okazję, żeby się podnieść po słabym meczu w Stambule. Królewscy wracają dzisiaj przed własną publiczność i zagrają z Manresą, która w lidze prezentuje się fatalnie z zaledwie jednym zwycięstwem w pięciu spotkaniach. Znacznie lepiej Katalończycy wyglądają w Lidze Mistrzów. Tam zdołali pokonać Polski Cukier Toruń oraz litewski Lietkabelis. Jednak w obu przypadkach występowali w roli gospodarzy. W stolicy Hiszpanii są skazywani na porażkę i ich historia rywalizacji z Realem Madryt prezentuje się fatalnie, ale potrafili zaskoczyć Królewskich w 2015 roku, wygrywając w Palacio 90:80.
Podopieczni Pabla Laso w Eurolidze mają na koncie dwie wyjazdowe porażki z rzędu i nie pozostawili po sobie dobrego obrazu w ostatnich spotkaniach. Znacznie lepiej radzą sobie w lidze, gdzie jednak wymagania są znacznie niższe. Dzisiaj kolejne starcie z cyklu takich, które Blancos powinni wygrać, nawet nie grając na najwyższym poziomie. Szansę na debiut po powrocie do drużyny może otrzymać Salah Mejri. Tunezyjczyk wyleczył już kontuzję kostki i jest gotowy, żeby pomóc zespołowi. Jego obecność może się przydać szczególnie w Eurolidze.
W dzisiejszym spotkaniu znów pojawią się rotacje i swoje szanse otrzymają zmiennicy. Garuba kilka dni temu poleciał z drużyną do Stambułu, jednak znów nie pojawił się na parkiecie. Młody zawodnik błyszczy w lidze, ale musi zrobić jeszcze więcej, żeby całkowicie przekonać do siebie trenera. Na okazje do gry czeka również Nakić, który ma na koncie jeden występ. Spotkanie z Manresą powinno być dla nich szansą na zaprezentowanie umiejętności.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o godzinie 12:30. Żadna polska telewizja nie przeprowadzi transmisji z tego spotkania.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się