– Mallorca nas zakoczyła? Nie, takiej Mallorki oczekiwaliśmy. Trener powiedział nam, że oni zaczną z entuzjazmem i wielką intensywnością. Na początku trzeba było to wyrównać. Pierwsze 5-10 minut dużo nas kosztowało, bo tego nie wyrównaliśmy. Strzelec gola jest prawonożny i dobrze schodzi do środka. Świetnie uderzył po długim słupku i musieliśmy gonić wynik. Mieliśmy sytuacje, ale brakowało ostatniego podania. Oni nie mieli więcej okazjim i to wielka szkoda, bo trzeba było tu wygrać.
– Czerwona kartka zamknęła nasze szanse? Z mojej perspektywy przy pierwszej kartce trafił w piłkę, a druga była zasłużona. Myślę, że może przy drugiej sytuacji, gdy masz kartkę, nie należy robić takiego faulu... Ale to jest adrenalina, chcieliśmy wygrać mecz. W dziesiątkę było ciężko.
– Wpływ Klasyku i kontuzji? Nie sądzę, tym bardziej temat Klasyku, bo do niego pozostawał tydzień. Mieliśmy ten mecz, a potem Stambuł, gdzie też trzeba wygrać. Co do kontuzji, wszyscy wróciliśmy w środę czy czwartek i też nie było za wiele czasu, by się tym martwić. Teraz trzeba się zregenerować i mamy podróż do Stambułu, gdzie trzeba wygrać.
– Jesteśmy przygotowani na Stambuł? Oczywiście. Nie można zwątpić w tę ekipę. Ten zespół będzie zawsze walczyć do końca. Dzisiaj nie zagraliśmy źle, ale brakowało ostatniego zagrania. Mieliśmy akcje na 1, 2 czy 3 gole, ale czasami nie idzie i dzisiaj nie trafiliśmy.
Komentarze (85)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się