– Będąc w Madrycie, miałem oferty z City, Chelsea i Milanu. Niektórzy byli zdecydowani pozyskać mnie już zimą. Mourinho nie pozwolił mi jednak zmienić klubu.
– Słowa Mourinho, że nie jestem Zidane’em czy Maradoną? Można było tego uniknąć, ale to też nie tak, że wina leżała wyłącznie po mojej stronie.
– Najlepsze z tamtego czasu było to, że szatnia była niezwykle zjednoczona. Moja sprawa znajdowała się w innym kącie. Zawsze czułem wsparcie ludzi.
– Za każdym razem pytano mnie tylko o Mourinho. Odpowiadałem, że nie chcę o nim rozmawiać, ale potem i tak w nagłówkach było coś o nim. A to przecież nie było tak.
– W pewnym momencie mój wizerunek był uważany za kontrowersyjny, ale z czasem to mijało. Ludzie zazwyczaj są wobec mnie mili.
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.