REKLAMA
REKLAMA

Florentino stracił swoją madryckę enklawę do sekretnych spotkań

Florentino Pérez i Real Madryt zaliczyli ważną dla swoich działań stratę. AS informuje, że zamknięto restaurację, w której prezes Królewskich i jego najważniejsi działacze dopinali wiele porozumień i odbywali kluczowe spotkania dla przyszłości klubu.
REKLAMA
REKLAMA
Florentino stracił swoją madryckę enklawę do sekretnych spotkań
21 października 2009 roku, oficjalny lunch przed meczem Realu Madryt z Milanem. (fot. Getty Images)

Restauracja Señorío de Alcocer, która znajdowała się około kilometra od Estadio Santiago Bernabéu, specjalizowała się w kuchni baskijskiej i nawarrskiej. Po 37 latach działalności właściciel Martín postanowił w końcu przejść na emeryturę, a swój lokal sprzedał grupie La Caixa.

Florentino i najważniejsi ludzie Realu Madryt wybierali go do poufnych rozmów i spotkań, których nie chcieli odbywać w biurach na stadionie. Prezes Królewskich zawsze mógł liczyć na prywatną salkę oraz pełny profesjonalizm, jaki zapewniali mu właściciel i pracownicy. Sam Martín w rozmowie z mediami przyznawał jedynie, że w jego lokalu domknięto najważniejsze transfery w ostatnich dekadach.

REKLAMA
REKLAMA

W Señorío de Alcocer żegnano się także z dyrektorem Jorge Valdano, spotykano się z kapitanami, negocjowano przedłużenie kontraktów najważniejszych piłkarzy czy debatowano o drużynie z takimi trenerami jak José Mourinho czy Carlo Ancelotti. To także w tej restauracji zarząd klubu w 2003 roku podjął ostateczną decyzję o zwolnieniu Vicente del Bosque.

Ulubionym daniem Florentino miało być lentejas, czyli podana w specjalny sposób soczewica. Gdy prezes przychodził do Señorío de Alcocer z żoną, zamawiał zwykłe smażone jajka z frytkami, które ma także uwielbiać. Pitina, która odeszła w maju 2012 roku, zazwyczaj zajadała się kawiorem. Restauracja poza osobistościami Realu Madryt gościła także wielu gości z najwyższych kręgów polityki, biznesu i rozrywki.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (8)

REKLAMA