– Pamiętam, że kiedy zespół objął Zizou nie zagrałem w pierwszych pięciu spotkaniach. Pytałem wówczas siebie: „Co z nim jest nie tak?”. A on i tak publicznie dobrze się o mnie wypowiadał. Poszedłem raz do jego gabinetu. Powiedziałem mu: „Trenerze, jest styczeń, chcę odgrywać ważną rolę w tym zespole, chcę grać”. Bardzo dobrze pamiętam, co mi odpowiedział: „Case, spokojnie. Kiedy zaczniesz grać, już nigdy więcej nie przestaniesz.
– Dla mnie wszystko jedno czy na zegarze widnieje 2. czy 90. minuta. Zawsze walczę o piłkę tak, jakby była talerzem z jedzeniem. Zawsze idę po piłkę tak, jak miałaby być tą ostatnią.
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się