– Zawsze będziemy cierpieć. Przed meczem mówiłem, że pierwszy gra z drugim i druga ekipa zawsze sprawi ci jakieś trudności. Pierwszą połowę kontrolowaliśmy i graliśmy dobrze, ale potem oni pokazali, że też są dobrym zespołem. Po jednej akcji wrócili do meczu, a my mieliśmy 10-15 minut trudności. Uważam jednak, że ostatecznie kontrolowaliśmy to spotkanie, nawet jeśli mieliśmy jakieś kłopoty.
– Chcemy zachowywać czyste konto, ale masz rywala i on też gra. Trzeba to zaakceptować. Nie poddaliśmy się, nie wyszliśmy z meczu i graliśmy dalej, wiedząc, że możemy w każdej chwili może zdobyć czwartą bramkę.
– Brak porażki i pozycja lidera w lidze? To coś bardzo ważnego. Wszyscy cieszymy się z tej wygranej i naszej pozycji. Wszyscy są przekonani do tego, co robimy i trzeba iść dalej, bo przed nami wciąż długa droga. Teraz niektórzy odpoczną, a większość jedzie na kadry. Po powrocie znowu mamy wiele ważnych spotkań: wyjazd na starcie z Mallorcą, Galatasaray, Barcelona... Cieszmy się dzisiaj tym, co zrobiliśmy w tym meczu.
– Valverde dotychczas był niewidzialny? Nie zgadzam się. Przeciwnie, dlatego gra. Jest świetny i gra świetnie. Nie odkrywamy go teraz, ale teraz pojawia się częściej i jasno pokazuje, że jest gotowy, nawet przy takiej rywalizacji w zespole. On chce grać jak każdy i pokazywać, że jest dobry. Asystował przy drugiej bramce, a przy trzeciej to on odebrał piłkę i dograł do Edena, który podał Luce. Dzisiaj Fede rozegrał wielki mecz.
– Kolejne kontuzje? Nie martwię się tym w takim względzie, że tak już jest: ktoś wraca, ktoś wypada... Chciałbym, żeby wszyscy byli zdrowi, ale oni nigdy nie przestają grać. Wielu z nich jedzie teraz znowu na reprezentacje, ale taki jest futbol.
– Carvajal na lewej obronie? Poradził sobie dobrze. Zagrał na zmienioną nogę i to czasami może być interesujące, bo taki zawodnik może zejść do środka, pograć, zagrać piłkę diagonalną...
Komentarze (34)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się