Trafienia Benzemy, Hazarda i Modricia uspokajały nas, ale też chyba samych piłkarzy. A nawet ich uśpiły. Real Madryt dał się zaskoczyć dwukrotnie, a Granada w drugiej części spotkania złapała kontakt. Na szczęście w porę zareagował na to wszystko duet Odriozola-James. Pierwszy w ostatniej minucie pokazał, że ma płuca nie od parady i po jego rajdzie prawą stroną Kolumbijczyk wykończył akcję i ustalił wynik meczu.
To nie był jednak tak łatwy mecz, jak mógłby wskazywać na to rezultat. W pierwszej połowie goście spisywali się rzeczywiście bardzo źle, a gdyby do przerwy przegrywali nawet czterema bramkami, raczej nie mogliby mieć pretensji do losu. Świetne okazje mieli Dani Carvajal czy Fede Valverde. Obaj zagrali zresztą znacznie powyżej oczekiwań. Hiszpan z przymusu wystąpił na lewej stronie defensywy, gdzie był groźny nawet w ofensywie. Urugwajczyk z kolei był… wszędzie. Zanotował asystę przy drugim golu, ale miał też ogromny udział przy trzecim. A przede wszystkim zostawił na boisku mnóstwo zdrowia.
Ostatecznie należy zganić Real Madryt za to, że znów przy wysokim prowadzeniu całkowicie hamuje i przestaje grać w piłkę. Dziś nie pomogła też na pewno zmiana Isco, który zanotował mnóstwo strat i zamiast uspokoić to, co działo się w środku, wprowadził jeszcze większy zamęt i chaos. Nie była to jednak tylko jego wina. Varane tuż po świetnej interwencji zapomniał o kryciu, a Areola zabawił się w Neuera – niestety z tych najgorszych czasów.
To był bardzo dobry mecz ofensywy. Benzema, Hazard i Bale – każdy coś z siebie dał. James zdobył bramkę, Modrić zanotował przepiękne trafienie. Dużą zagadką pozostaje za to stan zdrowia Toniego Kroosa, który w pierwszej połowie musiał zejść z boiska. Gra Królewskich wyglądała jednak często bardzo dobrze. Była chęć atakowania, było podjęcie ryzyka, które zazwyczaj się opłacało. Było przede wszystkim mnóstwo bardzo dobrych okazji. A najważniejsze – są trzy punkty z niełatwym rywalem. Teraz piłeczka po stronie tych, którzy muszą nas gonić.
Real Madryt – Granada CF 4:2 (2:0)
1:0 Benzema 2' (asysta: Bale)
2:0 Hazard 45'+1' (asysta: Valverde)
3:0 Modrić 61' (asysta: Hazard)
3:1 Machís 69' (rzut karny)
3:2 Duarte 77' (asysta: Víctor Díaz)
4:2 James 90'+3' (asysta: Odriozola)
Real Madryt: Areola; Odriozola, Varane, Ramos, Carvajal; Valverde, Casemiro, Kroos (34' Modrić); Bale (83' James), Benzema, Hazard (70' Isco).
Granada: Rui Silva; Víctor Díaz, Germán, Duarte, Carlos Neva; Montoro (6' Gonalons), Yangel Herrera; Puertas, Azeez (51' Vadillo), Machís; Soldado (64' Carlos Fernández).
Komentarze (369)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się