REKLAMA
REKLAMA

Laso: Nikomu nie daję minut w prezencie, trzeba na nie zapracować

Pablo Laso rozmawiał z dziennikarzami przed inauguracyjnym meczem w Eurolidze. Królewscy zmierzą się z Fenerbahçe i zdaniem trenera jest to dobry test dla drużyny na początek. Ponadto Hiszpan tłumaczył sytuację Thompkinsa i powody, dla których Amerykanin nie gra na początku sezonu.
REKLAMA
REKLAMA
Laso: Nikomu nie daję minut w prezencie, trzeba na nie zapracować
Fot. Getty Images

– Czeka nas bardzo wymagający mecz z wielkim przeciwnikiem. Spotkają się dwie drużyny, które uczestniczyły w ostatnim Final Four i zawsze rywalizowały ze sobą w ostatnich latach. Oni się bardzo dobrze wzmocnili i to będzie prawdziwy test w pierwszej kolejce.

REKLAMA
REKLAMA

– Reyes nie trenował ostatnio, ponieważ ma problemy z plecami, chociaż na pierwszy rzut oka nie jest to nic poważnego. Rozmawiałem z nim i mógłby zagrać w tym meczu. Jaycee Carroll w poniedziałek czuł się lepiej, ale ciągle bolała go głowa i chcieliśmy, żeby zaczynał powoli. Niestety, pojawiły się u niego też dolegliwości z barkiem i w dzisiejszym spotkaniu go na pewno zabraknie. Thompkinsa również nie będzie. Wiele się mówiło o tym, że nie zgłosiliśmy go do rozgrywek, ale przepisy pozwalają na zrobienie tego w dowolnym momencie. Uważamy, że Trey nie jest w najlepszej formie i chcemy uniknąć ryzyka z myślą o przyszłości. Na starcie z Fenerbahçe mam do dyspozycji 13 zawodników, jeśli wliczamy Reyesa.

– Kondycja fizyczna jest związana z ryzykiem kontuzji. Jeśli na przykład ja trenowałbym z drużyną, doznałbym kontuzji, ponieważ fizycznie nie jestem przygotowany. To są normalne sytuacje do zrozumienia i oceniamy to z myślą o całym sezonie, który jest długi. Nie chciałbym jednak, żeby cały czas mówiło się o Treyu, tylko o meczu i pozostałych zawodnikach.

– Euroliga jest bardzo otwarta i trudno na początku o prognozowanie, chociaż z pewnością wszyscy stawiają na pięć czy sześć drużyn. Zawsze jednak ktoś inny może zaskoczyć tak jak Efes w poprzednim sezonie czy Žalgiris wcześniej. Mamy CSKA, Fenerbahçe, Barcelonę, Baskonię, Žalgiris, Olimpię Milano… To bardzo wymagające rozgrywki. Bogactwem tych rozgrywek jest właśnie to, że są wyrównane.

REKLAMA
REKLAMA

– Euroliga zawsze jest wyrównana i wysiłek jest ogromny, a w tym sezonie jeszcze większy, bo mamy 18 drużyn. Nie wiem, czy będzie jeszcze bardziej wyrównana i trudniejsza, ale z pewnością są to rozgrywki bardzo atrakcyjne.

– Wszystkie zwycięstwa mają dla nas tę samą wartość. Chcemy pokonać Fenerbahçe przed naszą publicznością, ale tutaj nie żyjemy tylko jednym meczem, ale ciągłym rozwojem i umiejętnością przewrócenia strony.

– Rozgrywamy dziewięć czy dziesięć meczów w miesiącu. Do tego dochodzą podróże i czas na odpoczynek… Jeśli dokona się obliczeń, to czasu na trening nie zostaje zbyt wiele. Rotacje są ważne przez cały sezon. Niektóre są wymuszone przez kontuzje, a inne są zaplanowane.

– Kiedy zawodnik ze szkółki awansuje do pierwszej drużyny, zawsze powtarzam to samo: „wychowankowie muszą sobie zapracować te minuty, Pablo Laso nie daje ich nikomu w prezencie”. To normalne, że mówi się teraz o Garubie, ale jeśli on zadowoli się tym jednym dobrym spotkaniem, byłoby to dosyć głupie z jego strony. Ma jeszcze wiele do poprawy i może nam dać bardzo dużo w przyszłości.

– Teraz wprowadzamy w meczach rzeczy, nad którymi nie mieliśmy czasu pracować na treningach przez napięty kalendarz. Jesteśmy zmuszeni do tego, że nie przygotowujemy wszystkiego na treningach i musimy robić to w trakcie meczu, żeby na przyszłość z tego korzystać.

REKLAMA
REKLAMA

– Mamy czterech nowych zawodników w kadrze. Jordanowi na dobre wyszła pretemporada i bardzo szybko wszedł w swoją rolę, którą świetnie  zrozumiał. Nico wszystko nam ułatwił, a poszło mu szybko, ponieważ zna drużynę, kolegów i ligę. Usman i Mario już wcześniej z nami pracowali, więc zintegrowali się szybko, ale muszą jeszcze pracować, ponieważ mają duże możliwości do poprawy.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

REKLAMA