W poniedziałek wieczorem klub ogłosił, że Walijczyk i Kolumbijczyk pozostali poza kadrą meczową na starcie z Belgami. Ostatecznie sam Zinédine Zidane potwierdził, że nie powołał atakujących ze względu na urazy. Media podały jednak, że chodziło po prostu o stłuczenia po sobotnich derbach Madrytu. Co najważniejsze, obaj zawodnicy trenowali w pełni normalnie w poniedziałek oraz zrobili to samo w środę, wychodząc z kolegami na murawę w Valdebebas 12 godzin po starciu Ligi Mistrzów, w którym ich zabrakło.
Dziennik AS pisze wprost: Bale i James mogli zagrać z Club Brugge. Żaden z nich nie pozostał w budynkach czy nie przepracował w środę z ekipą tylko części zajęć. Nawet jeśli atakujący w weekend narzekali na jakieś stłuczenie po derbach, treningi potwierdziły, że byli zdolni do gry we wtorek. Ostatecznie Zidane podjął decyzje o niepodejmowaniu ryzyka w żadnym z obu przypadków, a w jedenastce za Walijczyka i Kolumbijczyka wyszli Lucas Vázquez oraz powracający po kontuzji Luka Modrić.
Zidane na konferencji po meczu powtórzył po raz kolejny, że taka jest jego polityka, by nie podejmować ryzyka nawet przy małych problemach zdrowotnych graczy i tak szerokiej kadrze zespołu. Sam Francuz jednak przed spotkaniem podkreślał, że jest to kluczowe starcie Ligi Mistrzów po porażce w Paryżu. Pozostaje pytanie: czy podjęta przez trenera decyzja dotycząca Bale'a i Jamesa była dobra? Wiadomo tyle, że jest ona dzisiaj kwestionowana głównie z powodu remisu i doprowadzenia do trudnej sytuacji w grupie.
Komentarze (54)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się