– W drugiej połowie mogliśmy być bardziej odważni. Uważam, że gdybyśmy zagrali jak przed przerwą, mielibyśmy jeszcze parę dobrych sytuacji. Real jednak zdołał się podnieść i mocno naciskał. Gdybyśmy nie kończyli w osłabieniu, być może udałoby się zwyciężyć.
– Ocenę słuszności czerwonej kartki pozostawiam wam. Nie widziałem z ławki za dobrze tej sytuacji. Te dwie żółte karki wydawały się dziwne. Na pewno zadecydowało to o przebiegu końcówki starcia. Jestem jednak bardzo dumny z moich graczy i z tego remisu.
– Czy zwycięstwo byłoby historycznym osiągnięciem? Jest nim już ten remis i sposób, w jaki się pokazaliśmy na tle takiego rywala jako zespół z Belgii. To, czy wywieźliśmy stąd jeden czy trzy punkty schodzi na dalszy plan. Mieliśmy ambitny plan na ten mecz. Nie chcieliśmy wyłącznie się bronić, lecz także szukać wolnych przestrzeni i kontratakować. I tak też było. Wszystkie sześć spotkań fazy grupowej zagramy na całego. Tym niemniej pozostajemy realistami, wiemy, jaką klasę prezentują Real i PSG. Fajnie stawać na poziomie takich drużyn.
– Oczywiście zdajemy sobie sprawę z tego, jakimi zasobami dysponuje Real Madryt. Mają świetnych zawodników i dużo doświadczenia. Moi podopieczni praktycznie dopiero debiutowali na tym poziomie. Pokazali jednak swoja najlepszą wersję. Staraliśmy się podchodzić pod bramkę i tworzyć sytuacje, również w drugiej połowie. Gdyby Bonaventure strzelił trzeciego gola, wygralibyśmy.
– Real i PSG dalej są rzecz jasna faworytami grupy. Jeśli spojrzeć na ich kadry, ławkę, stadiony, kibiców... wciąż jest przepaść. Musimy skupiać się na sobie i z każdym dniem zbierać doświadczenie.
Komentarze (23)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się