– Powiem coś jeszcze zanim padnie pierwsze pytanie. Jeśli zapytacie mnie, czy wygramy Ligę Mistrzów, wychodzę (śmiech).
– Czy to nowe PSG? Nie uważam tak. Możemy grać lepiej niż ze Strasbourgiem, ale okoliczności są zawsze inne. We wszystkich dotychczasowych meczach widziałem dobre rzeczy. Dziś nie straciliśmy gola, ale wciąż potrzebujemy więcej czasu, by byc lepsi. W zeszłym roku przed niezwykle trudnym spotkaniem z Liverpoolem mierzyliśmy się w lidze z Bordeaux. Dziś musieliśmy zagrać na bardzo wysokim poziomie. Wygraliśmy jako zespół, zarówno z piłką przy nodze, jak i bez niej. Jesteśmy szczęsliwi, ponieważ widzę, że zespół jest gotów, by stać się lepszy. Niełatwo pokazywać to co trzy dni.
– Dziś presja być może nie była aż tak duża własnie ze względu na brak kilku podstawowych zawodników. Wielu myslało, że bedziemy słabsi i to mogło nam pomóc. Czasami możemy grać bez paru ważnych piłkarzy, jeśli wszyscy mieliby się spisywać tak jak dziś. Pokazaliśmy charakter, ale to dopiero pierwszy mecz. W zeszłym sezonie graliśmy 14-15 zawodkami, teraz konkurencja jest większa.
– Tak, Gueye był kluczowy. Mocno walczyliśmy o tego piłkarza, to maszyna. Cały czas biega i odzyskuje wiele piłek, przeciwko takim zespołom jak Real Madryt to niezwykle ważne. Wszyscy w środku pola spisali się znakomicie, to samo tyczy się obrońców.
– Nie dziwi mnie to, jak zagrał Di María. To wyjątkowy piłkarz o niesamowitej lewej nodze. Zawsze jest decydujący, dziś dzielnie walczył również w obronie.
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się