W związku z tym, że do reprezentacji zostało powołanych aż 14 zawodników Realu Madryt, Zinédine Zidane mógł początkowo liczyć jedynie na siedmiu piłkarzy pierwszej drużyny podczas treningów. Jednak w ciągu ostatnich dni do pracy wróciło kilku kontuzjowanych, jak Rodrygo, Hazard, James czy Brahim, więc można powiedzieć, że sytuacja Francuza poprawia się z dnia na dzień. Na tych codziennych sesjach widać jednak jedną, niezwykle interesującą rywalizację o władzę nad lewą stroną obrony.
Marcelo został w Madrycie, ponieważ nie jest powoływany do kadry od czasów mundialu w Rosji. Z kolei Ferland Mendy dostał po prostu od Deschampsa wolne, ponieważ dopiero niedawno wrócił do gry po kontuzji. Obu piłkarzy daje z siebie wszystko i wylewa w Valdebebas siódme poty, by zostać pierwszym wyborem Zizou na lewą stronę obrony.
Oczywiście wiadomo, jaką sympatią darzy Zidane Marcelo. Wraz z powrotem Francuza na ławkę trenerską Brazylijczyk odzyskał miejsce w pierwszym składzie, razem z zaufaniem do własnych umiejętności, a Reguilón, który za kadencji Solariego był pierwszym wyborem, musiał pogodzić się z rolą rezerwowego, ostatecznie odchodząc na wypożyczenie do Sevilli. Z drugiej strony mamy jednak Mendy'ego, którego klub sprowadził na wyraźne życzenie Zidane'a i zapłacił za niego aż 48 milionów euro, więc były piłkarz Lyonu również nie może być przyspawany do ławki.
Ferland niedawno wyleczył się z kontuzji, która uniemożliwiła mu grę i treningi przez niemal cały okres pretemporady i już zadebiutował w La Lidze przeciwko Villarrealowi, zdając swój pierwszy egzamin na naprawdę wysoką notę. Aż 45 z 51 jego podań było celnych, pozostał skupiony przez cały mecz i sześciokrotnie odbierał futbolówkę rywalom. Z pewnością jego siła i szybkość mogą być atutami, którymi postara się przekonać do siebie Zidane'a. W obu przypadkach jednak to zdecydowanie trener jest wygranym. Posiada do dyspozycji dwóch lewych obrońców o różnych charakterystykach, z których każdy aż pali się do gry i każdy ma świadomość, że musi wykorzystywać każdą nadarzającą się szansę.
Marcelo vs Mendy: rywalizacja w Valdebebas
Obaj obrońcy pracują pełną parą podczas przerwy na kadry
REKLAMA
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się