Predrag Mijatović był gościem programu El Larguero w radiu SER, gdzie analizował bieżącą sytuację Realu Madryt. Były zawodnik i dyrektor sportowy Los Blancos wyraził swoje zdziwienie brakiem kolejnych transferów i powiedział wprost, że w Europie są silniejsze zespoły od Królewskich.
– Jeśli kadra pozostanie taka, jak jest obecnie, to Real może konkurować, ale nie możemy być zbytnimi optymistami i myśleć, że jesteśmy najlepsi i wygramy wszystkie tytuły. Będziemy konkurować, ale są lepsze zespoły.
– Jeśli przyszedłby Neymar, to jestem pewien, że wniósłby interesujące rzeczy. Chciałbym widzieć go w Realu Madryt.
– Środek pola? Zobaczymy, czy sprowadzą kogoś w tym czasie, który pozostał, ale nie jestem optymistą. Środek pola jest trochę kulawy, nie ma zbyt wielu alternatyw. Realowi przydałby się środkowy pomocnik z najwyższej półki.
– Następca Cristiano? Nie ma innego Cristiano, taki ktoś nie istnieje. Trzeba liczyć na zawodników, którzy są. Jedynym piłkarzem, który może zrobić różnicę, jest Hazard. Spodziewałem się nieco większej przebudowy kadry tego lata.
– Nagły zwrot w sytuacji Bale'a? Zaskoczyło mnie trochę, że Bale jest teraz niekwestionowaną postacią. Pokazał się z bardzo dobrej strony w dwóch pierwszych meczach. Trzeba na niego stawiać i go motywować. Zobaczymy, co się wydarzy.
– Nowi zawodnicy? Okres przygotowawczy był trochę zawirowany, ale to nie ma nic wspólnego z sezonem. Trzeba dać czas nowym piłkarzom.
Mijatović: Nie możemy być optymistami, są lepsze zespoły od Realu
Pedja o bieżącej sytuacji klubu
REKLAMA
Komentarze (33)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się