Mariano wciąż nie ma pojęcia, gdzie będzie grał w tym sezonie. Napastnik wie jedynie tyle, że mimo chęci pozostania nie będzie to Real Madryt. 26-latek zrobił wszystko co mógł, by przekonać do siebie Zidane'a, szkoleniowiec zaś w tym samym czasie w najbardziej dobitny sposób dawał do zrozumienia piłkarzowi, że ten nie znajduje się w jego planach.
Wobec upartości trenera Mariano zaakceptował fakt, że czas najwyższy zmienić otoczenie. Jak jednak donosi AS, zainteresowane kluby na ten moment nie były w stanie zbliżyć się ani do wymagań finansowych Królewskich (około 20 milionów euro), ani samego atakującego (Mariano zarabia teraz nieco ponad 4 miliony euro za sezon).
We Włoszech mówiono ostatnio o możliwym przejściu Díaza do Milanu. Priorytetem transferowym ekipy z Mediolanu jest jednak Ángel Correa. Ponadto żaden z tamtejszych działaczy nie skontaktował się ani z Realem, ani z samym piłkarzem. Inaczej sprawa ma się z Romą. Rzymianie rozmawiali już z Mariano i wiedzą, że ten chętnie by do nich dołączył. Od kilku tygodni sprawa stoi jednak w martwym punkcie. Giallorossi są nadal zainteresowani napastnikiem, jednak przedtem musieliby się pozbyć Patrika Schicka.
Z jednej strony Mariano ma szerokie grono adoratorów, w tym także w Hiszpanii (Espanyol, Betis i Valencia). Z drugiej jednak żaden klub nie przeszedł do zaawansowanej fazy negocjacji ani z Realem, ani z reprezentantami piłkarza. Według źródeł bliskich zawodnikowi na konkrety trzeba będzie poczekać do ostatnich dni okienka.
Mariano wciąż nic nie wie o swojej przyszłości
Wielu zainteresowanych, żadnych konkretów
REKLAMA
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się