Przyszłość Jamesa Rodrígueza wciąż nie jest jasna. Na tę chwilę Kolumbijczyk ma dwa wyjścia: albo pozostanie w Realu Madryt, albo przeniesie się do Napoli. 28-latek dojrzał światełko w tunelu po powołaniu na pierwszy mecz La Ligi z Celtą, jednak w Vigo Zinédine Zidane nie dał mu ani minuty. James rozważa pomiędzy pozostaniem na Santiago Bernabéu, czekaniem na ponowne zainteresowanie ze strony Atlético lub – co najbardziej prawdopodobne – ofertą Napoli.
Włoskiemu klubowi nie pozostało zbyt dużo czasu, by przekonać Florentino Péreza. Okienko transferowe we Włoszech zamyka się 2 września i to ostateczny termin, by Napoli spełniło życzenie Carlo Ancelottiego, który od samego początku pozytywnie zapatrywał się na przyjście Jamesa.
Według włoskich mediów Azzurri nie zamierzają się poddawać i będą zabiegali o sprowadzenie reprezentanta Kolumbii. Dziennik Corriere dello Sport podaje, że James i Ancelotti pozostają w stałym kontakcie, czekając na dopięcie transferu w najbliższych dniach. James nie chce spędzić całego sezonu na ławce rezerwowych i zdaniem włoskiego dziennika pomocnik i jego agent, Jorge Mendes, chcą jak najszybciej poznać jasne stanowisko Realu Madryt względem pomocnika. Z kolei Radio RAI informuje, że Aurelio de Laurentiis nadal pracuje nad pozyskaniem Jamesa, jednak nie zmienia swojej oferty i proponuje Królewskim roczne wypożyczenie z opcją wykupu za 42 miliony euro.
Operacja nie będzie łatwa, ponieważ zdania nie zmienia też Florentino, który żąda za Jamesa 50 milionów euro. Niemniej, Włosi wiedzą, że 28-latek nie ma zbyt wielu ofert i Zidane, mimo zmiany swojego nastawienia do Jamesa, nadal nie jest największym zwolennikiem jego talentu. Sam piłkarz nie zamierza być zmiennikiem i z chęcią przeniósłby się na Stadio San Paolo, gdzie z pewnością mógłby liczyć na regularne występy.
Napoli jeszcze powalczy o Jamesa
Informacje z włoskich mediów
REKLAMA
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się