W ostatnich godzinach świat obiegła informacja, że dwa największe dzienniki w Serbii, Informer i Kurir, podały, jakoby Luka Jović... miał zostać wypożyczony z Realu Madryt jeszcze tego lata. Na wiadomości z Serbii „złapała” się również hiszpańska MARCA. Problem w tym, że serbskie media opierają się na doniesieniach mającego swoją siedzibę w Barcelonie Don Balón, który bardzo często publikuje fake newsy dotyczące Królewskich i teoretycznie żadne szanujące się medium nie powinno brać tego źródła na poważnie. Niestety, bardzo często „informacje” z Don Balón pojawiają się też na największych polskich portalach sportowych.
Dlaczego Jović miałby zostać wypożyczony jeszcze przed zamknięciem okienka transferowego? Zdaniem Don Balón urodzony w Bośni i Hercegowinie piłkarz nie przekonał Zinédine'a Zidane'a w trakcie okresu przygotowawczego. Według francuskiego szkoleniowca – cytując Don Balón – w pierwszych sparingach Jović nie wpasował się do drużyny i był bardzo nieskuteczny. Ponadto, miał mieć mały wpływ na grę i przechodzić bokiem obok meczów. Według portalu Zizou chciałby oddać Jovicia na wypożyczenie do Eintrachtu Frankfurt.
Doskonałym podsumowaniem tych „doniesień” niech będzie to, że według Don Balón najważniejsi zawodnicy w szatni domagają się pozostania Mariano Díaza, czemu sprzeciwia się Zidane, którego głównym celem transferowym ma być... Cristhian Stuani. Urugwajski napastnik, który spadł z Gironą do Segunda División, mógłby przejść do Realu Madryt za 7 milionów euro, co zdaniem Don Balón byłoby wyśmienitą okazją dla klubu z Estadio Santiago Bernabéu.
Wypożyczenie Jovicia? Co za brednie!
Kataloński portal w akcji
REKLAMA
Komentarze (32)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się