Gareth Bale nie odejdzie do Chin, gdyż... Real Madryt anulował porozumienie w tej sprawie, podało BBC. Brytyjczycy twierdzili, że było bardzo blisko, by Walijczyk podpisał 3-letnią umowę z Jiangsu Suning na ponad 50 milionów funtów brutto rocznie.
Od początku weekendu wypływały informacje o tym, że 30-latek zgodził się na propozycję Azjatów i ostatecznie przeniesie się do Chin. Niektórzy podawali, że Bale nie wróci już nawet na poniedziałkowy trening i do końca weekendu zostanie za darmo puszczony do Jiangsu. Ostatecznie jednak to sam Real Madryt miał anulować to porozumienie. Na razie nie wiadomo, czy chodziło o darmowe oddanie piłkarza o takim statusie, czy może o zatrzymanie piłkarza, który może grać na pozycji kontuzjowanego Marco Asensio.
Ta decyzja Królewskich mocno jednak zaskakuje, bo po sparingu z Bayernem sam Zinédine Zidane wypowiadał się bardzo klarownie: „Jeśli [Bale] odejdzie jutro, tym lepiej. To będzie najlepsze dla wszystkich”. Warto dodać, że David Ornstein, który przekazał informację w BBC, twierdzi, że „przy obecnym stanie rzeczy Bale pozostanie w Realu Madryt na kolejny sezon”.
Aktualizacja 15:03 MARCA podaje z kolei, że sam zawodnik poprosił o czas do namysłu, bo jego rodzina nie chce wyjeżdżać do Azji. Najbliżsi mają naciskać na pozostanie w Europie, w Madrycie czy innym mieście. Hiszpanie przypominają, że w Chinach okienko jest otwarte do 31 lipca, co staje się graniczną datą w sprawie transferu Walijczyka do Jiansgu. Dziennik dodaje, że Królewscy dają zawodnikowi wolną rękę i są gotowi puścić go do Chin za darmo.
Aktualizacja 16:38 The Telegraph twierdzi, że transfer upadł, gdyż Real Madryt nie chce puszczać Bale'a za darmo i oczekiwał za niego za dużych pieniędzy.
BBC: Real anulował porozumienie ws. odejścia Bale'a
Brytyjczycy twierdzili, że transfer do Chin był bardzo bliski
REKLAMA
Komentarze (104)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się