Rodrygo Goes, typowy skrzydłowy, w meczu z Bayernem Monachium zagrał w środku pola, by czynnie uczestniczyć przy konstruowaniu akcji Królewskich. Taki zaskakujący ruch ze strony Zinédine'a Zidane'a nie jest jednak przypadkiem. Francuski szkoleniowiec podczas okresu przygotowawczego w Montrealu wobec przepełnienia w ofensywie konsekwentnie przesuwał młodego Brazylijczyka właśnie do środka pomocy. Widać było, że nie jest to naturalna pozycja dla Rodrygo, ale jednocześnie nie można powiedzieć, że rozczarował.
W ciągu 45 minut meczu z Bayernem zanotował cztery odbiory, pięć strat, piętnaście podań (tylko jedno niecelne) i po trzy razy faulował i sam był faulowany. Jednak ta najważniejsza statystyka dotyczy pierwszego trafienia Rodrygo w koszulce Realu Madryt. Brazylijska perełka sama wywalczyła rzut wolny, by następnie pięknym strzałem zamienić go na bramkę. Po ostatnim spotkaniu 18-letni atakujący był bez wątpienia jedną z najlepszych wiadomości z obozu Królewskich.
Na ten moment Zidane ma do dyspozycji w sumie dziesięciu typowo ofensywnych zawodników. W meczu z Bayernem skorzystał z siedmiu – w pierwszej połowie szanse dostali Marco Asensio, Karim Benzema i Eden Hazard, a w drugiej Lucas Vázquez, Luka Jović, Vinícius Júnior i właśnie Rodrygo. Gareth Bale i Mariano nie rozegrali ani jednej minuty, a Brahim jest kontuzjowany. Mając na uwadze tak liczne zasoby w ofensywie, Zizou jest wręcz zobligowany do tego, aby nieco improwizować z Rodrygo. Kolejne tygodnie odpowiedzą nam na pytanie, czy trener faktycznie szuka nowej pozycji dla młodego Brazylijczyka, czy jest to jedynie etap przejściowy.
Zidane poszukuje nowego Rodrygo
18-latek z Bayernem zagrał w środku pola
REKLAMA
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się