Mijają kolejne dni, a Gareth Bale wciąż pozostaje graczem Realu Madryt i na razie nie zanosi się na to, by cokolwiek miało się w tej kwestii zmienić, donosi MARCA. Walijczyk od tygodnia przebywa z drużyną w Montrealu i nadal nie zmienił swojego nastawienia. Oznajmił trenerom i włodarzom klubu, że wciąż chce bronić barw Los Blancos i nie zamierza się nigdzie przenosić, choć kupić gotów byłby go Tottenham, ale o transfer byłoby trudno z powodów finansowych.
Bale jest gotów przeciągać strunę do samego końca. Nie ma zamiaru opuszczać Madrytu i postawił sobie cel, jakim ma być przekonanie do siebie francuskiego szkoleniowca. Nawet ci, którzy przebywają obecnie w Kanadzie, mówią o bardziej partycypacyjnym Bale'u niż kiedykolwiek. Walijczyk chce udowodnić Zizou, że ten nie ma racji, otwierając mu wyjściowe drzwi. 30-latek pragnie odwrócić obecną sytuację i każdy klub, który próbował się z nim kontaktować, otrzymał od niego negatywną odpowiedź. Gareth nawet nie słucha ofert od innych.
Walijskiemu zawodnikowi zostały jeszcze trzy lata kontraktu i wszystko wskazuje na to, że nic nie jest w stanie zmienić jego zdania, tym bardziej że zegar tyka, a transferowe okienko w Anglii zamyka się już 8 sierpnia. Kluby, które były zainteresowane Bale'em nie spełniły ani oczekiwań Królewskich, ani samego piłkarza. Real Madryt chciałby otrzymać za niego około 70-80 milionów euro, a Gareth chciałby przy tym, aby jego wynagrodzenie nie uległo zmianie. Nikt nie jest w stanie spełnić obu tych próśb.
Na Santiago Bernabéu cały czas trwają burzliwe dyskusje na temat jego dyskusji. Większość włodarzy klubu jest jednak zdania, że Walijczyk mimo wszystko może pozostać w zespole i nikomu nie powinno to szczególnie przeszkadzać. Co więcej, wielu nadal uważa go za jednego z najlepszych piłkarzy na świecie i wierzy, że ten nadal będzie w stanie dać wiele drużynie.
Real nie zamierza oddawać Bale'a za bezcen
Na dziś wszystko wskazuje na to, że piłkarz zostanie w klubie
REKLAMA
Komentarze (22)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się