Możliwy transfer Jamesa Rodrígueza do Atlético Madryt jest, jak informuje radio SER, gotowany na małym ogniu i powoli przygotowywany. Zawodnik już wie, że Rojiblancos go chcą i będą w stanie za niego zapłacić, ale najpierw muszą pozbyć się dwóch graczy z obecnej kadry, a największe szanse na odejście mają Vitolo, Kalinić i Correa.
Rozgłośnia dodaje, że Atleti wciąż nie wystosowało żadnego oficjalnego zapytania ani nie rozpoczęło żadnych rozmów z Realem Madryt, ale Królewscy od osób trzecich doskonale zdają sobie sprawę z zainteresowania sąsiadów 28-latkiem. Działacze Los Blancos pozostają spokojni, bo wiedzą, że tego typu sytuacje mocno przyśpieszają, gdy zainteresowany i zdeterminowany klub w końcu dzwoni w sprawie danego gracza. Jeśli chodzi o Napoli, w Madrycie mówi się, że Napoli ma problem z żądaniami finansowymi Realu [42 miliony euro płatne w dwóch ratach], chociaż we Włoszech nikt nie przekazuje takich informacji.
W tym temacie nowe informacje dodaje madryckie ABC, które twierdzi, że Rojiblancos będą gotowi zaoferować nawet 50 milionów euro w formie płatności podstawowej i dodatkowe 10 milionów euro w formie zmiennych. Sam zawodnik ma być gotowy na dołączenie do Napoli, ale przekazał także swojemu agentowi Jorge Mendesowi, że także bardzo ucieszyłby się, gdyby dalej mógł mieszkać w Madrycie.
Real Madryt ma chcieć nadać normalność odejściu Jamesa niezależnie od tego, gdzie on trafi, kończy SER. Zidane uważa Kolumbijczyka za zawodnika na sprzedaż, ale nie chce podważać przez to nastawienie jego jakości. „Po prostu nie ma u nas miejsca, nie mieszczą się wszyscy”, podsumowują działacze.
Real i Atlético jeszcze nie negocjują w sprawie Jamesa, ale…
Rojiblancos i zawodnik chcą doprowadzić do transferu
REKLAMA
Komentarze (44)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się