Menu
Piwwwko / marca.com

Klub chce zarobić dodatkowe 200 milionów na sprzedaży

Drużynę opuścić może jeszcze sześciu zawodników

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Bez dalszej sprzedaży nie będzie ani Paula Pogby, ani innego transferu podobnego kalibru. Real Madryt musi sprzedać kilku zawodników, by pozyskać środki na sprowadzenie Francuza, który jest osobistą prośbą Zinedine'a Zidane'a. Klub zakończył z sukcesem pierwszą część „Operacji sprzedaż”, żegnając się z siedmioma zawodnikami (Marcosem Llorente, Theo Hernándezem, Raúlem de Tomásem, Kovačiciem, Lucą Zidane'em, Reguilónem i Ødegaardem), na których zarobił 125 milionów euro. Niemniej, najtrudniejsze dopiero przed działaczami Los Blancos.

W biurach przy Bernabéu nadal będą pracować nad sprzedażą. Z drużyną pożegnać się może nawet jeszcze sześciu zawodników. Niektórzy są już w Kanadzie, ale są też przypadki Isco i Jamesa, którzy nie rozpoczną przygotowań z zespołem w ośrodku Montreal Impact. Hiszpan pozostał w Madrycie, gdzie oczekuje narodzin swojego drugiego dziecka. Z kolei absencja Kolumbijczyka wynika z dłuższych wakacji po Copa América i negocjacji prowadzonych z Napoli.

Włodarze Królewskich chcą zarobić na sprzedaży jeszcze 200 milionów euro. Wydaje się to być dość wygórowaną kwotą, ale w dużej mierze będzie zależało od rozwiązania sytuacji Garetha Bale'a i Isco. Obaj piłkarze są na sprzedaż, choć nikt nie ukrywa, że działaczom dużo bardziej zależy na pozbyciu się Walijczyka. Niemniej, żaden z zawodników nie chce odchodzić, za żadnego nie wpłynęły też oferty. Listę transferową uzupełniają James, Keylor Navas, Lucas Vázquez i Mariano Díaz.

Bez sprzedaży Pogby nie będzie
Jeśli klub doprowadzi do końca „Operację sprzedaż”, to będzie można myśleć o sprowadzeniu Pogby, chociaż liczby, o jakich się mówi w kontekście sprowadzenia Francuza, przyprawiają działaczy o ból głowy. Włodarze Królewskich nie chcą słyszeć o 150 milionach euro, jakie trzeba zapłacić za pomocnika Manchesteru United. Do tego dochodzi jego pensja, którą szacuje się na 17 milionów euro. W obecnej kadrze Realu Madryt nikt nie inkasuje takich zarobków. Bez sprzedaży kolejnych piłkarzy transfer Pogby oddali się bezpowrotnie. I Zidane to wie. Sam Pogba robi wszystko co możliwe, by dopiąć swego i opuścić Manchester. Podobnie jak Królewscy, którzy zakomunikowali już ekipie z Old Trafford zamiar sprowadzenia Francuza.

Isco się opiera
Isco Alarcón nie rozpoczął pretemporady z drużyną z powodu oczekiwania na narodziny swojego drugiego dziecka. Klub chętnie przejrzy oferty za Andaluzyjczyka, ale na ten moment nie zgłosił się żaden chętny. Isco cieszy się bardzo dobrą opinią w Europie, ale też jest jednym z tych, którzy najwięcej stracili na fatalnym poprzednim sezonie. Hiszpan jest przekonany, że może jeszcze osiągnąć sukces w Realu Madryt, czego nie są już tak pewni działacze klubu. Królewscy chcieliby zarobić na sprzedaży Isco około 65 milionów euro. To mniej, niż oczekują za Bale'a, za którego Florentino chciałby otrzymać 80 milionów.

James i Napoli
James Rodríguez i Real Madryt negocjują z Napoli. Wydaje się, że zawodnik jest bliski dojścia do porozumienia z drużyną Ancelottiego, jednak Włosi chcą przesunąć płatność 40 milionów euro o rok, podczas gdy Los Blancos naciskają na transfer definitywny Kolumbijczyka już teraz.

Keylor i Lucas
Keylor Navas był praktycznie poza klubem już w maju, a tym bardziej w czerwcu. Jednak mamy lipiec i Kostarykanin jest w Kanadzie razem z Courtois, Łuninem i Altube. Wymagania dotyczące transferu ze strony Keylora sprawiły, że na tę chwilę bramkarz pozostaje w zespole. Z kolei Lucas to jedyny spośród skreślonych przez klub zawodników, z którego obecności w ostatecznej kadrze ucieszyłby się Zidane. Niemniej, Hiszpan jest na sprzedaż, a zainteresowanie jego usługami przejawia wiele drużyn. Real Madryt chciałby zarobić na transferze Lucasa od 35 do 40 milionów euro.

Mariano
Dla Mariano Díaza po prostu nie ma miejsca. Napastnik zdaje sobie z tego sprawę, choć się nie poddaje. Wydaje się, że przyjście Jovicia definitywnie przekreśliło szanse na występy 25-latka. Los Blancos spodziewają się, że na sprzedaży napastnika mogą zyskać 20 milionów euro.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!