Cały czas trwa prezentacja Édera Militão na Santiago Bernabéu. Brazylijczyk z samego rana przeszedł pomyślnie badania medyczne, a następnie stawił się na stadionie Królewskich, gdzie podpisał już kontrakt z Realem Madryt. W obecności rodziny otrzymał też białą koszulkę z rąk Florentino Péreza. Nie widniał na niej jednak żaden numer. Większość z nich jest po prostu zajęta przez obecnych piłkarzy klubu. Wolne pozostają jedynie „25”, która najpewniej trafi do któregoś z bramkarzy oraz „16” i „18”, którą zwolnił Marcos Llorente.
Militão będzie musiał poczekać na to, jakich zmian w kadrze dokonają tego lata Królewscy. W Porto obrońca występował z numerem 3, ale ten w Realu wciąż należy do Jesúsa Vallejo. Z kolei w reprezentacji Brazylii grywa z „14” na plecach, której właścicielem jest jego rodak Casemiro. Na razie trudno spekulować, jaki numer będzie widniał pod jego nazwiskiem i wszystko rozstrzygnie się dopiero w sierpniu.
Podczas prezentacji Militão otrzymał już za to najnowszą koszulkę Realu Madryt, w jakiej piłkarze będą biegali po boiskach w najbliższym sezonie. Nowe camisety Królewskich można zamawiać już na stronie naszego partnera – PodStadionem.pl. Dostępne są również wersje damskie i dziecięce, a koszulki wysyłane są tuż po złożeniu zamówienia.
Militão również bez numeru
Brazylijczyk też musi poczekać
REKLAMA
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się