Sergio Reguilón, który przed kilkoma dniami odszedł na wypożyczenie do Sevilli, udzielił dziennikarzom ABC kilku wypowiedzi związanych z odczuciami po opuszczeniu Królewskich. Poniżej prezentujemy słowa lewego obrońcy.
– Rozumuję piłką. Zaczynałem przygodę z Królewskimi w wieku 4 lat w drużynie będącej pod patronatem Fundacji Realu Madryt. Później spędziłem jeszcze rok w Villalbie, a kiedy miałem 8 lat Real wziął mnie na stałe, i tak aż po dziś dzień.
– Nie widziałem bardziej profesjonalnego i dopracowanego ośrodka treningowego niż Valdebebas. Jest tam wszystko, czego potrzebuje zawodowy piłkarz. Zarówno do rozwoju sportowego, jak i osobistego. Nie ma się do czego przyczepić. Mogę o tym miejscu mówić wyłącznie dobre rzeczy.
– Kiedy parę dni temu przyszło mi odejść, byłem oczywiście trochę smutny. Taka jest jednak piłka. Miałem chociaż czyste sumienie, ponieważ wiedziałem, że w każdym meczu w białej koszulce dawałem z siebie wszystko i starałem się robić wszystko jak najlepiej.
– Czuję, że w Realu Madryt jestem kochany. Bardzo to doceniam. Jestem nieco smutny, ale wciąż mam świadomość, że któregoś dnia będę mógł jeszcze triumfować w bieli. Będzie to jednak z każdym dniem coraz trudniejsze, ponieważ konkurencja jest coraz bardziej intensywna. Rzadko kiedy canteranos dostają się do pierwszej drużyny. Samo pozostanie w niej jest niezwykle skomplikowane. Mam nadzieję, że w którymś momencie będę mógł wrócić.
– Brak powołania na Euro do lat 21? Byłem na zgrupowaniu poprzedzającym turniej, ale trener widocznie nie był do mnie w pełni przekonany. Cieszyłem się mimo to z sukcesu kolegów – Ceballosa, Vallejo, Borjy Mayorala... Czerpałem z tego radość, choć nie mogłem być z nimi. Dani to piłkarz z topu, nie wiem, czy ktoś się z nim kontaktował. Powinien podjąć najlepszą dla siebie decyzję.
– Jeśli ktoś uważa, że z racji na to, iż wypożyczono mnie z Realu Madryt nie będę wkładał nogi, nie zna mnie. Nie udzielam wielu wywiadów, wolę przemawiać na boisku. Chcę, by oceniano mnie na podstawie boiskowej postawy.
Reguilón: Czuję, że w Realu Madryt jestem kochany
Hiszpan w rozmowie z ABC
REKLAMA
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się