Menu
Leszczu

Canarinhos wygrywają Copa América

Triumf Casemiro i Militão

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

To nie był taki spacerek jak kilkanaście dni temu. Reprezentacja Brazylii pokonała Peru 3:1 i wygrała Copa América, ale zwycięstwo nie było łatwe. W drugiej połowie to rywale Canarinhos grali w przewadze, ale gospodarze turnieju nie tylko dowieźli zwycięstwo do ostatniego gwizdka sędziego, lecz jeszcze podwyższyli prowadzenie. Całe spotkanie rozegrał Casemiro, a w drugiej połowie na murawę wszedł Éder Militão, który pełnił funkcję prawego obrońcy.

Początek meczu był bardzo zaskakujący, ponieważ to Peru miało kilka szans na zdybycie gola. Tak naprawdę Alisson nie musiał interweniować, ale w pierwszych minutach Cueva i Tapia mieli swoje szanse. Po kwadransie błysnął za to Gabriel Jesus. Na prawej stronie dobrze przyjął piłkę, a po chwili odegrał do niekrytego Evertona, który płaskim uderzeniem pokonał Gallese. Canarinhos grało się łatwiej, ale nie potrafili podwyższyć prowadzenia.

W końcówce pierwszej połowy Thiago Silva zagrał ręką w polu karnym, a arbiter bez wahania odgwizdał jedenastkę dla Peru. Spojrzał jeszcze na powtórkę, ale decyzji nie zmienił, a Paolo Guerrero wyrównał stan meczu. Brazylijczycy natychmiast odpowiedzieli, a gola na 2:1 strzelił Gabriel Jesus. Napastnik Manchesteru City mógł być bohaterem, ale z boiska schodził ze łzami w oczach. Wszystko przez czerwoną kartkę, jaką otrzymał w 70. minucie.

W 76. minucie po raz pierwszy w oficjalnym spotkaniu na boisku w meczu reprezentacji pojawił się Éder Militão, który zmienił Philippe Coutinho. Zawodnik Realu Madryt zajął miejsce na prawej stronie obrony, przez co Dani Alves powędrował na prawe skrzydło. Peru nie potrafiło wykorzystać przewagi. Canarinhos jeszcze w samej końcówce trafili po raz kolejny i potwierdzili, że w Ameryce Południowej to właśnie oni są najlepsi.

Brazylia – Peru 3:1 (2:1)
1:0 Everton 15' (asysta: Gabriel Jesus)
1:1 Guerrero 44' (rzut karny)
2:1 Gabriel Jesus 45'+3' (asysta: Arthur)
3:1 Richarlison 90' (rzut karny)

Brazylia: Alisson; Dani Alves, Marquinhos, Thiago Silva, Alex Sandro; Casemiro, Arthur; Gabriel Jesus, Coutinho (76' Militão), Everton (90'+3' Allan); Firmino (75' Richarlison).
Peru: Gallese; Advíncula, Zambrano, Abram, Trauco; Yotún (78' Ruidíaz), Tapia (82' Gonzáles); Carrillo (86' Polo), Cueva, Flores; Guerrero.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!