Vinícius wylądował wczoraj po południu w Madrycie. Na lotnisku nie chciał rozmawiać z dziennikarzami… ale ostatecznie odpowiedział zdawkowo na kilka pytań dziennikarza Asa, w tym twierdząco na to o wypożyczenie. Ostatecznie jednak ludzie z otoczenia atakującego wygasili potencjalny temat.
„Nie mogę rozmawiać”, to zdanie Brazylijczyk wypowiedział kilka razy, ale przy tym stwierdził między innymi, że „Brazylia wygra [finał Copa América]”, że wakacje z Neymarem były „świetne” czy że „bardzo” cieszy się z powrotu do pracy w Realu Madryt. Dziennikarz naciskał przy tym na temat wypożyczenia do Valladolidu. Przy pierwszym pytaniu o chęć dołączenia do ekipy, której właścicielem jest Ronaldo Nazario, 18-latek odpowiedział „Nie mogę rozmawiać”. Po kilku innych kwestiach reporter ponownie zapytał: „Jak widzisz sprawę z wypożyczeniem [do omawianego wcześniej Valladolidu]?”. Wyraźnie zamyślony Viní odpowiedział: „Dobrze, dobrze…”.
AS próbował oczywiście podgrzać temat, ale szybko z dziennikiem skontaktowali się przedstawiciele zawodnika, którzy przekazali, że Vinicius pomylił się w zrozumieniu słów: zamiast cesión – wypożyczenie usłyszał afición – kibice. To samo źródło zapewniło gazetę, że 18-latek w następnym sezonie na pewno będzie graczem Realu Madryt.
Vinícius potwierdza opcję wypożyczenia…
… czyli dlaczego lepiej nie rozmawiać z mediami na lotnisku
REKLAMA
Komentarze (29)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się