REKLAMA
REKLAMA

Rewanż Courtois

Belg chce udowodnić swoją wartość po nieudanym pierwszym sezonie
REKLAMA
REKLAMA

Thibaut Courtois podchodzi do kolejnego sezonu z jasnym celem – chce być bezdyskusyjnym numerem jeden w bramce Realu Madryt. Debiutancki rok nie był łatwy dla belgijskiego portero. Wiele czynników wpłynęło na to, że postawa 27-latka momentami była daleka od oczekiwanej. Dlatego Thibaut traktuje nowy sezon jako osobisty rewanż. Belg ma coś do udowodnienia i chce to załatwić stając się pierwszym wyborem Zinédine'a Zidane'a.

Courtois rozpocznie okres przygotowawczy od samego początku. Bramkarz będzie startował z tego samego poziomu co reszta kolegów i od pierwszego dnia treningów będzie do dyspozycji Zizou. W ubiegłym roku po mundialu przyszłość Thibaut rozstrzygnęła się bardzo późno, przez co Belg dołączył do drużyny zaledwie 10 dni przez rozpoczęciem sezonu ligowego. To odbiło się na bramkarzu i skomplikowało jego początek w Realu Madryt.

Courtois przyszedł za późno, by rywalizować z Keylorem Navasem. Po odejściu Zidane'a klub zdecydował o wzmocnieniu pozycji bramkarza (co blokował francuski szkoleniowiec) i ściągnął Thibaut. Obsada bramki Królewskich i decyzja Lopeteguiego była głównym tematem w hiszpańskich mediach sportowych. Galáctico Courtois rozpoczął sezon na ławce i znalazł się w centrum debaty, która ciągnęła się praktycznie cały sezon.

Julen postanowił, że w lidze grać będzie Courtois, a w Lidze Mistrzów Keylor. Belg zadebiutował w koszulce Los Blancos 1 września w starciu z Leganés na Bernabéu. Taki układ panował kilka miesięcy. Debata wciąż trwała. Być może to spowodowało kryzys formy Thibaut, który zbiegł się z pierwszym wielkim kryzysem zespołu i zakończył zwolnieniem Lopeteguiego. Real Madryt nie potrafił wygrać pięciu kolejnych meczów ligowych, notując jeden remis i aż cztery porażki. Ostatnia z nich bardzo bolesna, bo 1:5 na Camp Nou.

Courtois nie potrafił się odnaleźć i był na cenzurowanym, ale po przyjściu Solariego dostał mecze w La Lidze i Lidze Mistrzów. Belg wywalczył sobie miejsce w składzie, ale musiał przejść przez mękę tragicznego sezonu, w którym Królewscy pożegnali się z walką o mistrzostwo Hiszpanii i Champions League zanim rozgrywki tak naprawdę się rozkręciły. Drużyna odpadła też z Pucharu Króla, ale tam pierwszym bramkarzem był Keylor.

Przyjście Zidane'a wywołało sporo wątpliwości wobec Courtois. W pierwszym meczu po powrocie Francuz postawił na Keylora. Zaczęto mówić, że Kostarykanin odzyska u Zizou pozycję, którą stracił najpierw u Julena, a później u Solariego. Niemniej, to Thibaut Courtois będzie podstawowym bramkarzem Zidane'a w nachodzącym sezonie, w którym będzie chciał pokazać swoją jakość i na stałe zadomowić się między słupkami bramki Los Blancos. Real Madryt zaczyna nowy projekt i Courtois chce stanąć na wysokości zadania.

Ostatnie aktualności

Awans Cristo

Zawodnik Castilli nie zostanie w Segunda División B

1
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (12)

REKLAMA