Menu
Piwwwko / marca.com

Rewanż Courtois

Belg chce udowodnić swoją wartość po nieudanym pierwszym sezonie

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Thibaut Courtois podchodzi do kolejnego sezonu z jasnym celem – chce być bezdyskusyjnym numerem jeden w bramce Realu Madryt. Debiutancki rok nie był łatwy dla belgijskiego portero. Wiele czynników wpłynęło na to, że postawa 27-latka momentami była daleka od oczekiwanej. Dlatego Thibaut traktuje nowy sezon jako osobisty rewanż. Belg ma coś do udowodnienia i chce to załatwić stając się pierwszym wyborem Zinédine'a Zidane'a.

Courtois rozpocznie okres przygotowawczy od samego początku. Bramkarz będzie startował z tego samego poziomu co reszta kolegów i od pierwszego dnia treningów będzie do dyspozycji Zizou. W ubiegłym roku po mundialu przyszłość Thibaut rozstrzygnęła się bardzo późno, przez co Belg dołączył do drużyny zaledwie 10 dni przez rozpoczęciem sezonu ligowego. To odbiło się na bramkarzu i skomplikowało jego początek w Realu Madryt.

Courtois przyszedł za późno, by rywalizować z Keylorem Navasem. Po odejściu Zidane'a klub zdecydował o wzmocnieniu pozycji bramkarza (co blokował francuski szkoleniowiec) i ściągnął Thibaut. Obsada bramki Królewskich i decyzja Lopeteguiego była głównym tematem w hiszpańskich mediach sportowych. Galáctico Courtois rozpoczął sezon na ławce i znalazł się w centrum debaty, która ciągnęła się praktycznie cały sezon.

Julen postanowił, że w lidze grać będzie Courtois, a w Lidze Mistrzów Keylor. Belg zadebiutował w koszulce Los Blancos 1 września w starciu z Leganés na Bernabéu. Taki układ panował kilka miesięcy. Debata wciąż trwała. Być może to spowodowało kryzys formy Thibaut, który zbiegł się z pierwszym wielkim kryzysem zespołu i zakończył zwolnieniem Lopeteguiego. Real Madryt nie potrafił wygrać pięciu kolejnych meczów ligowych, notując jeden remis i aż cztery porażki. Ostatnia z nich bardzo bolesna, bo 1:5 na Camp Nou.

Courtois nie potrafił się odnaleźć i był na cenzurowanym, ale po przyjściu Solariego dostał mecze w La Lidze i Lidze Mistrzów. Belg wywalczył sobie miejsce w składzie, ale musiał przejść przez mękę tragicznego sezonu, w którym Królewscy pożegnali się z walką o mistrzostwo Hiszpanii i Champions League zanim rozgrywki tak naprawdę się rozkręciły. Drużyna odpadła też z Pucharu Króla, ale tam pierwszym bramkarzem był Keylor.

Przyjście Zidane'a wywołało sporo wątpliwości wobec Courtois. W pierwszym meczu po powrocie Francuz postawił na Keylora. Zaczęto mówić, że Kostarykanin odzyska u Zizou pozycję, którą stracił najpierw u Julena, a później u Solariego. Niemniej, to Thibaut Courtois będzie podstawowym bramkarzem Zidane'a w nachodzącym sezonie, w którym będzie chciał pokazać swoją jakość i na stałe zadomowić się między słupkami bramki Los Blancos. Real Madryt zaczyna nowy projekt i Courtois chce stanąć na wysokości zadania.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!