REKLAMA
REKLAMA

Nadchodzi czas Woody'ego

Wzruszające sceny na Santiago Bernabéu
REKLAMA
REKLAMA

Po siedemnastu miesiącach poza murawą, odwiedzeniu setek lekarzy, gorzkim debiucie, w którym strzelił bramką samobójczą i otrzymał czerwoną kartką, Woody zdobył wczoraj jakże ważną bramkę w swoim pierwszym meczu w Lidze Mistrzów w białych barwach. Po tym, jak wyrwał się z objęć kolegów, podbiegł do linii bocznej, by - tak szczerze, jak tylko szczery może być szczęśliwy człowiek - uściskać człowieka, który towarzyszył mu na długiej i ciężkiej drodze do zdrowia. Tym człowiekiem był klubowy lekarz, Alfonso del Corral. Woody znowu jest piłkarzem.

- Doktor jest dla mnie kimś bardzo ważnym. To wszystko było dla mnie bardzo trudne, a on cały czas mnie wspierał. Kibice zgromadzeni na Santiago Bernabéu zachowywali się cudownie. W tej chwili nie myślę o Mundialu. Muszę skupić się na częstszym wychodzeniu w podstawowym składzie, a później zobaczymy. W momencie strzelenia bramki poczułem się wspaniale.

Historie takie jak ta Woodgate'a czynią ten sport czymś wyjątkowym, a zdjęcie pokazujące ten moment - jeszcze bardziej wzruszającym niż wczorajsze wydarzenia na Santiago Bernabéu. Uścisk Woody'ego prawdopodobnie nie był przeznaczony wyłącznie dla Alfonso del Corrala, ale całego sztabu medycznego, którzy poświęcili mu tak wiele czasu i troszczyli się o niego zarówno w aspekcie fizycznym jak i psychicznym, koniecznym przy tak długich kontuzjach.

Być może to dobry moment, by wspomnieć tatuaż, który widnieje na plecach Anglika.
- Ciemne momenty naszego życia nie mogą zostać pogrzebane ani zapomniane; raczej powinny pozostać w pamięci, by służyć jako inspiracja i przypomnienie siły ludzkiego ducha oraz naszego przyzwolenia na nietolerancję.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (45)

REKLAMA