Rudy oraz Campazzo rozmawiali z dziennikarzami przed zbliżającym się finałem Ligi Endesa. Obaj zapewniali, że drużyna jest gotowa na ostateczną walkę o tytuł.
Rudy Fernández:
– Udział w ośmiu finałach Ligi Endesa w ciągu ośmiu lat jest czymś niesamowitym. Trzeba docenić pracę, którą wykonała drużyna w ostatnich sezonach. Dotarliśmy do punktu, gdzie mamy kolejną szansę na zdobycie tytułu.
– Wiemy, jaki jest poziom trudności tego typu finału w starciu z wielkim rywalem. Staramy się jak najlepiej przygotować do sobotniego spotkania. Kluczowa będzie intensywność, z jaką przystąpimy do meczu. Przewaga własnego parkietu jest ważna, przede wszystkim na początku pojedynków. Innymi ważnymi aspektami będą nasza defensywa i dobra postawa przy zbiórkach. Tego typu rzeczy są bardzo istotne, żeby móc dobrze podejść do finału.
– Mieliśmy w tym sezonie wzloty i upadki, ale w kluczowych momentach zawsze byliśmy zjednoczeni. Trzeba bardzo docenić to, że awansowaliśmy do kolejnego finału. Tego typu szanse nie przytrafiają się zbyt często, więc tym bardziej dobrze to świadczy o głodzie zwycięstw, jaki ciągle ma ta drużyna.
– To bardzo długi i bardzo wymagający sezon. Oczywiście chcemy zaprezentować naszą najlepszą wersję, ponieważ zasługujemy na to, podobnie jak kibice.
Facundo Campazzo:
– Czujemy się dobrze, jesteśmy zmotywowani i nie możemy się doczekać pierwszego meczu. To ostatnie tygodnie rywalizacji, zbieramy siły i przygotowujemy się na to, co nadchodzi.
– Głód tej drużyny do walki i zdobywania tytułów nigdy nie jest zaspokojony. Ten przypadek również nie jest żadnym wyjątkiem.
– W finale zawsze jest presja. Ona w nas siedzi, zarówno ta pozytywna, jak i negatywna. Nie każdego dnia rozgrywa się finał, chociaż wydaje się to łatwe. Trzeba się tym cieszyć i dać z siebie wszystko na parkiecie.
– Kiedy jest mowa o Realu Madryt, mówi się o drużynie, która zawsze walczy o trofea i bierze udział w najważniejszych spotkaniach. Teraz nie ma żadnego wyjątku. Będziemy szli krok po kroku, mecz po meczu, żeby zdobyć ten upragniony tytuł.
– Nie mogę wypowiadać się za rywali, ale widać, że znajdują się w dobrej formie, grając z dużą pewnością. My również wygraliśmy obie rywalizacje w play-offach bardzo szybko, prezentując dobrą koszykówkę i nasze DNA.
– Na razie skupiamy się tylko na sobotnim meczu, na niczym więcej, bo to już wymaga od ciebie maksimum. Nie myślimy o tym, co nie znajduje się w naszym rękach.
– Mamy za sobą już 80 meczów, więc kolejne 5 nie byłoby problemem. Trzeba się tym cieszyć, dawać z siebie wszystko w każdej minucie, ponieważ chcemy zaprezentować nasza najlepszą koszykówkę.
– Finał Pucharu Króla? To już jest historią. Uczymy się na błędach.
Rudy: Osiem finałów Ligi Endesa w ciągu ośmiu lat to coś niesamowitego
Wypowiedzi zawodników Królewskich
REKLAMA
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się