Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że dla Realu Liga Mistrzów jest czymś wyjątkowym?
Oczywiście, ma dziewięć Pucharów Europy i chcemy również zdobyć dziesiąty, lecz w tej chwili musimy skupić się na zdobyciu trzech punktów w meczu z Rosenborgiem. Czeka nas trudne spotkanie.
Miałeś okazję już grać w Lidze Mistrzów i to przeciwko Realowi.
Tak, miałem okazję grać w Lidze Mistrzów razem z Leeds i zmierzyliśmy się z Realem Madryt. Wygrali z nami dzięki bramce Raula zdobytej ręką. W szatni zawsze mi o tym przypomina i żartuje, że to był prawidłowo zdobyty gol.
Spodziewam się, że oczekujesz szczęśliwszego debiutu od tego w lidze?
Na pewno. Szczęście mi nie sprzyjało, ale nadal wierzę w siebie. Chcę grać, psychicznie jestem silny. Nie zamierzam upadać na duchu z powodu nieszczęśliwych zagrań.
Czy potrafisz wyobrazić sobie taką sytuację, że w finale Ligi Mistrzów grasz przeciwko angielskiemu klubowi?
Dla mnie byłoby to coś niesamowitego i wyjątkowego zagrać z takim rywalem. W Premier League są bardzo silne drużyny. Chelsea ma bardzo solidny i trudny do pokonania zespół, Liverpool wygrał Ligę Mistrzów w zeszłym sezonie... Było to dobre dla naszej piłki.
W Anglii wiele mówi się o tym, że Newcastle chce ciebie mieć z powrotem...
Dopiero co zacząłem z Realem Madryt, więc jak mógłbym myśleć o odejściu!? Mam wielki dług wobec tego klubu ponieważ wierzył we mnie, a ja wciąż nie pokazałem, że zasługuje na grę tutaj. Widzę jak się wszystko dobrze ułożyło dla Beckhama od czasu jego przybycia do Hiszpanii... Mam nadzieję, że i mnie to spotka.
Woodgate nie traci wiary
Anglik wierzy, że w końcu szczęście się do niego uśmiechnie
REKLAMA
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się