REKLAMA
REKLAMA

Bale pozostaje nieugięty

Nie musi grać, wystarczy, że dobrze mu się żyje
REKLAMA
REKLAMA

Bale pozostaje nieugięty: chce pozostać w Realu Madryt na przyszły sezon. Pomimo tego że Zidane w bardzo jasny sposób przekazał, iż nie liczy na Walijczyka, ten się uparł na amen. Na początku intencje swojego klienta przedstawiał w klubie Jonathan Barnett, ostatnio jednak Gareth dokonał tego osobiście. Atakujący przed wyjazdem na zgrupowanie kadry poprosił włodarzy o spotkanie i przekazał im w pierwszej osobie swoje zamiary.

Piłkarz powiedział nie tylko, że chce pozostać w klubie, lecz także poprosił, by nie rozważać za niego żadnch ofert. Bale chce grać dla Realu i nie wyobraża sobie szukania mu na siłę nowego otoczenia. Królewscy są mocno zdziwieni zachowaniem gracza i zaczynają dopuszczać do siebie myśl, że Gareth będzie stanowił w przyszłym sezonie element kadry.

Samo znalezienie kupca też byłoby skomplikowaną sprawą, ponieważ za Bale'a trzeba by sporo zapłacić zarówno jeśli chodzi o kwotę odstępnego, jak i pensje. Do tego dochodzi postawa samego zainteresowanego, która sprawia, że odejście Brytyjczyka na ten moment wydaje się niemalże niemożliwe. Dziś bliższe jest jego pozostanie niż odejście.

W nowym projekcie dla Bale'a przewidziana byłaby drugoplanowa rola. Tak czy inaczej klub martwią pobudki piłkarza. Bardziej na pozostaniu zależy mu bowiem z powodów osobistych niż czysto piłkarskich. Podczas rozmowy z dygnitarzami Gareth powiedział, że podoba mu się życie w Madrycie, klimat oraz że jego dzieci zaadaptowały się w mieście. Ponadto hiszpańska stolica stanowi świetne miejsce do rozwijania jego pasji, jaką jest golf. Bale jest stałym gościem w prestiżowym klubie golfowym Real Club La Moraleja, gdzie spędza lwią część wolnego czasu.

Walijczyk wierzy, że nikt nie zapłaci równowartości jego obecnej pensji i w obliczu tego kieruje się bardziej kwestiami osobistymi niż sportowymi. Wie, że u Zidane'a nie będzie otrzymywał wielu minut. Jednocześnie ma pewność, że nie straci wiodącej roli w reprezentacji. I tak będzie w niej niekwestionowaną gwiazdą.

Po przybyciu Jovicia, Hazarda i Rodrygo w przedniej formacji panuje przepełnienie. Real stara się poradzić sobie z tym problemem poprzez wypożyczenie Brahima i transfery Lucasa i Bale'a. Plan jednak zaczyna się komplikować, poniważ Gareth nie chce się nigdzie ruszać.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (99)

REKLAMA