REKLAMA
REKLAMA

Mayoral: Chcę, żeby Real pozwolił mi zdecydować o przyszłości

Hiszpan puszcza oko w kierunku San Sebastián
REKLAMA
REKLAMA

Wiele wskazuje na to, że przyszłość Borjy Mayorala będzie związana z Realem Sociedad. Napastnik Realu Madryt, który miniony sezon spędził na wypożyczeniu w Levante, udzielił wypowiedzi dla telewizji Cuatro i przyznał, że pierwsze rozmowy już się odbyły, choć na tę chwilę nie ma jeszcze żadnych konkretów.

– Real Madryt niczego mi nie zakomunikował. Przypuszczam, że nowy sezon zaczynam od zera. Chciałbym pozostać w La Lidze. To prawda, że były rozmowy z moim agentem. Nie wiem, czy dojdzie do porozumienia, ale Real Sociedad to wielki klub ze świetnym stadionem, którym jest Anoeta. Rozmawiałem już z Merino i Zubeldią – wyjawił napastnik, który przebywa obecnie na zgrupowaniu kadry U-21.

– Nie dzwonił też Zidane. Przypuszczam, że odejdę i chciałbym zrobić to od razu. Mam nadzieję, że w tym roku Real da mi przestrzeń i pozwoli zdecydować o mojej przyszłości. Nie chce, żeby doszło do czegoś takiego jak w poprzednim roku, gdy odszedłem na trzy dni przed zamknięciem okienka i nie miałem szansy na dobrą aklimatyzację w nowym klubie. Chcę, żeby Real dał mi miejsce na wybór i pozwolił zdecydować. Oby też nie żądali za dużo, by wszystko ułatwić.

– Brak kontaktu ze strony Realu boli? Nie. Jestem świadomy, że w Realu grają najlepsi. Teraz podpisali Jovicia, który rozegrał wielki sezon i jest jednym z najlepszych napastników. Ja muszę spojrzeć na coś innego i zdobyć nowe doświadczenie. Podchodzę do tego z nadzieją, bo może kiedyś wrócę do Realu. Chcę jednak tego lata od początku skupić się na nowym zespole i odbyć z nim przygotowania.

Już w maju dziennik MARCA informował, że działacze Txuri-urdin negocjują z Los Blancos transfer Mayorala. W San Sebastián wysoko cenią umiejętności Hiszpana, który miałby być konkurentem do gry w ataku dla Williana José. Według Marki Mayoral doszedł już do porozumienia z Realem Sociedad i teraz piłeczka leży po stronie Królewskich.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (10)

REKLAMA