REKLAMA
REKLAMA

Laso: Osiągnęliśmy cel, który wyznaczyliśmy sobie na początku sezonu

Wypowiedzi szkoleniowca Realu Madryt
REKLAMA
REKLAMA

Trener Królewskich rozmawiał z dziennikarzami po zakończeniu meczu z Gipuzkoą. Był zadowolony ze zwycięstwa i przestrzegał drużynę przed starciami z Manresą w ćwierćfinale.

– Wykonaliśmy dobrą robotę. Rywale utrzymywali się grze dzięki ofensywnym zbiórkom, grali z energią i celnie rzucali za trzy punkty. Właśnie rzuty z dystansu pozwalały im pozostać w grze w pierwszej kwarcie. Później krok po kroku poprawialiśmy się i wypracowaliśmy sobie przewagę. Jestem zadowolony ze zwycięstwa i przede wszystkim z osiągnięcia celu, który wyznaczyliśmy sobie na początku sezonu, czyli zdobycia mistrzostwa sezonu zasadniczego.

– Manresa rozegrała znakomity sezon i nagrodą dla niej jest awans do play-offów. Nie awansowali do Pucharu Króla, ponieważ inny zespół był zaproszony, ale zawsze utrzymywali się w górnej części tabeli. Prezentują dobrą koszykówkę i byli w stanie zachować konkurencyjność przez cały czas, mimo transferów z i do klubu. Stworzyli trudną do pokonania ekipę, która gra z dużą energią. Jeśli chcemy awansować dalej, musimy zachować koncentrację przez cały czas. Poza tym, w ćwierćfinałach walka jest krótka, maksymalnie trzy mecze, dlatego skupiamy się na jak najlepszym występie w czwartek. To bardzo ważne i niebezpieczne play-offy.

– Kiedy zobaczyłem terminarz w sierpniu, nie podobało mi się, że gramy z Gipuzkoą w ostatniej kolejce. Wiedziałem, że może dojść do takiej sytuacji. Oba zespoły grały o dużą stawkę. Byliśmy zmuszeni wygrać, żeby zachować pierwsze miejsce, a oni potrzebowali zwycięstwa do utrzymania. To dobrze świadczy o pracy wykonanej przez Gipuzkoę w ciągu sezonu, ponieważ walczyli do samego końca, mimo problemów, które mieli po drodze. Jednak mistrzem nie zostajesz w ostatniej kolejce, ani nie spadasz w ostatniej kolejce. Za tym wszystkim są 34 mecze.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

REKLAMA