Przedłużenie kontraktu z Tonim Kroosem zaskoczyło wielu. Zdaniem dziennika AS takiego ruchu ze strony Realu Madryt nie spodziewał się również Mino Raiola, który liczył na to, że klub z Santiago Bernabéu wszystkie swoje siły rzuci na sprowadzenie z Manchesteru United jego klienta, Paula Pogby. Oczywiście jedno nie wyklucza drugiego, ale mimo wszystko dłuższy kontrakt i prawdopodobnie wyższe zarobki Kroosa mogą mieć wpływ na całą operację dotyczącą transferu francuskiego pomocnika. Pogba wciąż pozostaje indywidualną petycją Zinédine'a Zidane'a, który właśnie na swoim rodaku chce budować nowy projekt w Madrycie. Teraz nie wiadomo jednak, jak daleko w tej sprawie gotowy będzie zajść sam klub.
Wydaje się, że Real Madryt dużo mniejsze problemy powinien mieć ze sprowadzeniem Edena Hazarda i Christiana Eriksena, których obecne kontrakty kończą się w 2020 roku. Tutaj Królewscy stoją na wygranej pozycji, gdyż zarówno Chelsea, jak i Tottenham muszą zasiąść do rozmów już teraz, jeśli nie chcą za rok stracić swoich gwiazd za darmo. Sytuacja Pogby wygląda zupełnie inaczej i wiele wskazuje na to, że w jego kwestii negocjacje mogą się przeciągać przez całe okienko transferowe. A ostatni ruch Realu Madryt z Kroosem w roli głównej może być zapowiedzią tego, że Florentino Pérez wcale nie zamierza sprowadzić Francuza za wszelką cenę.
Najbardziej na transfer Pogby naciska Zidane, który miał już nawet skontaktować się z samym zawodnikiem, aby przekonać go do wywarcia presji na Manchesterze United. Jak zapewnia AS, obecny kontrakt Francuza obowiązuje do 2021 roku, ale jest w nim zapis, że klub może jednostronnie przedłużyć go o jeszcze jeden rok. Manchester na pewno nie zgodzi się na odejście swojego pomocnika za mniej niż 150 milionów euro, a ceną wyjściową do rozmów ma być 180 milionów euro.
Nowy kontrakt Kroosa warunkuje transfer Pogby
Klub wierzy w Niemca i nie zamierza walczyć o Francuza za wszelką cenę
REKLAMA
Komentarze (36)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się