Podczas gdy zespół Marcelino przygotowuje się do ostatnich dwóch meczów w tym sezonie, w gabinetach na Mestalla już myślą o kształcie kadry na kolejne rozgrywki. Jedną z pozycji wymagających wzmocnienia jest środek ataku. Jak donoszą dziennikarze Asa, włodarze Nietoperzy poważnie zastanawiają się nad sprowadzeniem z Realu Madryt Mariano.
Zarówno zawodnik, jak i jego reprezentanci zdają sobie sprawę z zainteresowania Valencii. Na Mestalla już od stycznia wiedzą, że Mariano to jeden z graczy, którzy latem mają opuścić Santiago Bernabéu. Zidane nie liczy na atakującego, a klub chciałby odzyskać pieniądze zainwestowane zeszłego lata. Królewscy zapłacili Lyonowi 21,5 miliona euro. 25-latek przychylnie zapatruje się na możliwy transfer. Widzi on w Valencii dobry klub do udowodnienia swojej wartości w Primera División. Za piłkarza pojawiają się również oferty spoza Hiszpanii, jednak celem napastnika jest pozostanie w kraju.
Wszystko może ułożyć się w spójną całość, jeśli Los Che ostatecznie sprzedadzą Rodrigo. Tym niemniej, do rozpoczęcia negocjacji brakuje jeszcze zwycięstwa w sobotę z Realem Valladolid i wywalczenia sobie miejsca w następnej edycji Champions League. Dygnitarze ekipy ze wschodu Hiszpanii zdają sobie sprawę, że brak awansu do Ligi Mistrzów znacznie zawęzi grono atakujących pozostających w zasięgu. Wypadł by z niego między innymi właśnie Mariano.
Kończący się sezon był dla Mariano kompletną przeciwnością tego, czego się spodziewał. Lopetegui co prawda na niego liczył, ale zwolnienie Julena i przyjście Solariego zaszkodziły jego sytuacji. Gdyby tego było mało, dręczyły go nieustanne urazy, przez co nie mógł występować w meczach, w których Real potrzebował go najbardziej. Koniec końców Mariano nie zebrał nawet tysiąca minut. Jego licznik zatrzymał się na 746 minutach w 22 meczach. W pierwszym składzie wyszedł zaledwie czterokrotnie i tyle samo razy wpisywał się na listę strzelców (gol średnio co 186 minut).
Jego sytuacja jest w gruncie rzeczy podobna do tej sprzed transferu do Lyonu. Wówczas Mariano zanotował jedynie 302 minuty, wiecznie znajdując się w cieniu Benzemy i Moraty. Tym niemniej był w stanie strzelić pięć goli (bramka co 60 minut). Poprzedni sezon w Lyonie pokazał, jak wiele dla napastnika znaczy zaufanie. W 45 starciach 21 razy pokonywał bramkarza (średnio co 156 minut). Na boisku przebywał natomiast przez 3286 minut.
AS: Valencia ruszy po Mariano
Warunkiem awans do Ligi Mistrzów
REKLAMA
Komentarze (18)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się