REKLAMA
REKLAMA

Paznokieć wyklucza z gry Reguilóna

Hiszpan może już w tym sezonie nie zagrać
REKLAMA
REKLAMA

Ten sezon nie kończy się najlepiej dla Sergio Reguilóna. Wychowanek zaczął otrzymywać prawdziwe szanse na grę, gdy na ławce trenerskiej Królewskich zasiadł Santiago Solari i w większości spotkań prezentował się bardzo dobrze. Odejście Argentyńczyka i powrót Zinédine'a Zidane'a sprawiły jednak, że wychowanek nie mógł liczyć na regularne występy. Francuz postanowił odbudować Marcelo, a Reguilón znów pełnił jedynie rolę rezerwowego i zagrał tylko w meczach z Eibarem i Getafe.

W tym tygodniu Hiszpana spotkała kolejna pechowa sytuacja. Zawodnicy Realu Madryt wrócili do treningów we wtorek i już na początku pierwszych zajęć Reguilón musiał opuścić murawę. Podczas jednego ze starć któryś z kolegów mocno nastąpił na jego lewą stopę. W środę 22-latek nie pojawił się już na boisku treningowym i podobnie było też wczoraj, a na dodatek musiał przejść mały zabieg usunięcia jednego z paznokci. Nie trzeba nikomu tłumaczyć, jak dokuczliwy i bolesny jest to uraz.

Klub nie wydał w tej sprawie żadnego oficjalnego komunikatu, ale Reguilón na pewno nie zagra w niedzielnym spotkaniu przeciwko Realowi Sociedad, choć początkowo Zizou planował wystawić go w wyjściowym składzie. Pojedynek na Estadio Anoeta miał być dla Hiszpana jednym z ostatnich testów, który pozwoliłby podjąć ostateczną decyzję, czy Królewscy powinni dopinać transfer Ferlanda Mendy'ego. Na dziś wszystko wskazuje na to, że Los Blancos pozyskają bocznego obrońcę Lyonu, a Reguilón uda się na wypożyczenie i prawdopodobnie przegapi też ostatni mecz sezonu z Betisem.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (19)

REKLAMA