Niedzielny mecz pomiędzy Realem Sociedad a Realem Madryt na pewno nie będzie gwarantem pojedynku na śmierć i życie – obie drużyny nie grają już w tym sezonie o nic. Dla madridistas jedynym ciekawym kąskiem może być występ Viníciusa Júniora, który w ostatnim spotkaniu z Villarrealem zadebiutował pod skrzydłami Zinédine'a Zidane'a, a teraz może się znaleźć w pierwszym składzie. Jednocześnie mecz na Anoeta nie będzie dla Brazylijczyka całkowicie bez znaczenia. 18-latek wciąż walczy bowiem o powołanie na Copa América, która startuje w połowie czerwca.
Vinícius ma przed sobą jeszcze dwa mecze (niedzielny wyjazd do Kraju Basków i domowy mecz z Betisem), aby przekonać do siebie selekcjonera Brazylii, Tite. Jeszcze ponad miesiąc temu wydawało się, że powołanie dla perełki z Rio de Janeiro będzie tylko formalnością. Jednak nieszczęsna kontuzja, której zawodnik nabawił się w rewanżowym meczu Ligi Mistrzów z Ajaxem, sprawiła, że wypadł z kadry na dwa towarzyskie spotkania z Panamą i Czechami. „Stracił swoją szansę i teraz musi się pokazać z bardzo dobrej strony w meczach Realu Madryt”, stwierdził wówczas selekcjoner Brazylijczyków.
Chociaż Vinícius za wszelką cenę chciał wrócić jak najszybciej, to Zidane stopował jego zapędy. Oczywiście francuski szkoleniowiec liczy na brazylijskiego atakującego w kontekście projektu na przyszły sezon, ale zapowiada się, że rywalizacja w ofensywie Realu Madryt będzie bardzo duża mając na uwadze przeprowadzkę Rodrygo czy ewentualne transfery Edena Hazarda i Luki Jovicia. Mimo wszystko w tym momencie Vinícius myślami jest w Brazylii, w której odbędzie się jego wymarzony turniej – Copa América.
Vinícius wciąż gra o stawkę
Brazylijczyk walczy o powołanie na Copa América
REKLAMA
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się