REKLAMA
REKLAMA

Premierowa bramka Vallejo

W końcu łzy zastąpił uśmiech
REKLAMA
REKLAMA

Jesús Vallejo celebrował swoją wczorajszą bramkę tak, jak by to było niezwykle ważne trafienie w finale Ligi Mistrzów. Niewykluczone, że aragoński stoper po paśmie ciągle powracających kontuzji właśnie w ten sposób podchodzi do każdego kolejnego meczu – jak do finału. Mecz z Villarrealem był jego drugim występem z rzędu. Taką „passę” notuje dopiero drugi raz odkąd jest zawodnikiem Realu Madryt. Podobna sytuacja miała miejsce między 11 a 15 kwietnia 2018 roku – dwa mecze z rzędu z Juventusem i Málagą.

Wczorajsze trafienie było pierwszą bramką Vallejo w koszulce Królewskich. Swojego ostatniego gola strzelił w maju 2017 roku jeszcze jako zawodnik Eintrachtu Frankfurt. Ogólnie w swojej zawodowej karierze stoper zdobył trzy bramki. Ta pierwsza padła 5 kwietnia 2015 roku w barwach Realu Saragossa.

Dla Vallejo każdy kolejny to mecz to jego osobisty triumf. Różnego rodzaju kontuzje doprowadziły go do takiego stanu, że w styczniu, gdy nabawił się kolejnego urazu, opuszczał boisko ze łzami w oczach. Jednak jego zapał i nieugiętość sprawiają, że mimo wszystko jest doceniany zarówno przez swoich kolegów z zespołu, jak i sztab techniczny. Najlepszym wyrazem tego był ostatni mecz Santiago Solariego na ławce trenerskiej Realu Madryt. Wówczas Argentyńczyk już wiedział, że żegna się ze stanowiskiem, ale i tak w ostatniej chwili dał szansę Vallejo. W ten sposób chciał mu podziękować za jego zaangażowanie i nieodpuszczanie do samego końca.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (15)

REKLAMA