Cristiano Ronaldo udzielił wywiadu dodatkowi do magazynu El País, który jest pierwszą rozmową z hiszpańską gazetą od odejścia z Realu Madryt, chociaż dotyczy głównie nowego biznesu piłkarza otwartego w stolicy Hiszpanii. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi Portugalczyka dotyczące Królewskich.
– Otwarcie biznesu gdzieś indziej? Moja rodzina jest stąd [z Madrytu], tutaj rodziły się dzieci, ja mieszkałem 9 lat w tym mieście. Wielu momentów, jakie tu przeżyłem, nie da się wygasić. Odszedłem do Juve i jeśli chciałbym powiedziałbym: „Słuchajcie, otwórzmy klinikę [dotyczącą przeszczepu włosów] w innym mieście”. Ale nie. Trzymaliśmy się planu, bo Madrytu dużo mi dał. Jak mam o tym zapomnieć.
– Hiszpanie traktowali mnie dobrze. Chciałem dać im nowe miejsca pracy, niezależnie od problemów, jakie miałem z fiskusem, bo tego nie mogę zapomnieć ani ukryć. Moje życie to otwarta książka. Ja chodzę z podniesioną głową. Wiem, że ludzie mnie kochają i wiem, że ja wiele dałem temu klubowi, a on także wiele dał mi. Na ulicy mówią mi: „Cris, wróć do domu, ten dom zawsze będzie twój”. Podoba mi się, że słyszę coś takiego.
– Czy bywałem za szczery? Czasami tak. Ale słuchaj, jeśli mam wszystko, co mam i wygrałem, co wygrałem, to coś robię dobrze. Jestem gościem z największą liczbą obserwujących na świecie. Dlaczego? Ludzie może się ze mną identyfikują, a może najbardziej ich rozpalam, rozumiesz? Tak jest.
– Emerytura w Barcelonie? [śmiech] Barcelona nie jest dla mnie, nie. Byłem tam 1-2 razy i czułem, że Cristiano nie za bardzo im się tam podoba. Jednak to jest normalne przez rywalizację. Nie ma problemu.
Cristiano: Dałem wiele Realowi, a on dał wiele mi
Najnowsze wypowiedzi Portugalczyka
REKLAMA
Komentarze (22)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się