Real Madryt nie gra już w tym sezonie o nic, bo zapewnił sobie w ostatniej kolejce udział w Lidze Mistrzów, ale o wielkie stawki wciąż gra Chelsea. Właśnie to opóźnia przejście Edena Hazarda do Królewskich.
The Blues walczą na dwóch frontach. Przede wszystkim, ich celem jest wejście do kolejnej Ligi Mistrzów. Mogą to zrobić wchodząc do pierwszej czwórki w Premier League bądź wygrywając Ligę Europy. MARCA stwierdza, że pierwszą datą zaznaczoną na czerwono pod tym względem jest 12 maja, gdy zakończy się liga angielska, ale wydaje się, że z jakimikolwiek zmianami Real poczeka do zakończenia także swojej La Ligi, czyli 19 maja. Po tej dacie każdy kolejny dzień będzie szansą na zamknięcie operacji i ogłoszenie trzeciego transferu na nowy sezon [po Rodrygo i Militão].
Dziennik dodaje, że sytuacja atakującego jest praktycznie przesądzona, ale wciąż nie dogadano się co do ostatecznej ceny i oba kluby dały sobie czas na dokończenie swoich spraw boiskowych. Obie organizacje są zdania, że to topowy zawodnik i na tej podstawie Chelsea żąda za niego 140 milionów euro. Królewscy widzą, że chociaż 27-latkowi pozostaje rok kontraktu w Anglii, to będą musieli zapłacić za niego więcej niż 94 miliony euro, jakie wyłożono 10 lat temu na Cristiano Ronaldo.
Niech skończy się La Liga, by przyszedł Hazard
MARCA odlicza już dni do transferu Belga
REKLAMA
Komentarze (86)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się