Nie ma wątpliwości, że najwięcej na powrocie Zinédine'a Zidane'a zyskał Keylor Navas. Kostarykanin, który zarówno u Julena Lopeteguiego, jak i Santiago Solariego większość czasu spędzał na ławce rezerwowych, odzyskał miejsce w pierwszym składzie. Jednocześnie warto podkreślić, że gdy już zaczął otrzymywać regularne szanse w spotkaniach ligowych, to spisuje się bez zarzutu – tak przynajmniej mówią liczby. Keylor w tym sezonie rozegrał 9 meczów w La Lidze, w których puścił 6 bramek. Daje mu to najlepszą średnią w ligowych rozgrywkach – 0,66 bramki na mecz. Drugi pod tym względem Jan Oblak ma średnią 0,68.
Główny rywal Keylora o miejsce w składzie, Thibaut Courtois, pod tym względem wypada dużo słabiej. Belg rozegrał w tym sezonie 24 ligowe mecze, w których puścił 30 bramek (średnia 1,25). Kostarykanin jest również lepszy, jeśli chodzi o liczbę zwycięstw (66% do 54% belgijskiego golkipera) i porażek (11% do 33%).
Keylor, który był jedną z głównych twarzy Realu Madryt trzech Lig Mistrzów z rzędu, odpowiada na zaufanie Zizou. Odcięty od powracającej jak bumerang debaty na temat obsady bramki, zachowuje spokój, ma ważny kontrakt i z optymizmem zapatruje się na przyszłość, która miała być już przesądzona.
Keylor z liczbami Zamory
Kostarykanin puścił tylko 6 bramek w 9 ligowych meczach
REKLAMA
Komentarze (30)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się