Powrót Zidane'a na nowo rozpoczął dyskusję dotyczącą przyszłości Isco. Po objęciu na nowo zespołu przez Francuza pomocnik z sześciu meczów w czterech wychodził w podstawowej jedenastce. Hiszpan znajduje się w zupełnie innej sytuacji niż za kadencji Solariego, u którego zaliczył ledwie 18% możliwego czasu gry. Gra Isco podoba się Zizou i może być to wystarczający powód, by Andaluzyjczyk pozostał w Realu na kolejny sezon. Tym niemniej, jest on jednym z tych zawodników, którzy znajdują się na czarnej liście zarządu. Działacze woleliby go sprzedać, by uzyskać pieniądze na wzmocnienia.
– W tym zespole można by zarobić na wielu graczach. Wszyscy są bardzo dobrzy i są pożądani przez dużą liczbę klubów. Ale to nic nowego. Isco jest dla nas ważny, lubię jego styl, ale zobaczymy, co się koniec końców wydarzy – powiedział szkoleniowiec podczas konferencji prasowej 14 kwietnia. Zizou sugerował tym samym, że nic jeszcze nie jest pewne. Klub wolałby sprzedać piłkarza nim ten zaliczy kolejny sezon na drugim planie i jego wartość spadnie jeszcze bardziej.
Tak czy inaczej, zamiary dygnitarzy kolidują z planami samego Isco, który – podobnie jak Bale – nie chce opuszczać Santiago Bernabéu. Malagijczyk ma kontrakt obowiązujący do 2022 roku, a za chwilę po raz drugi zostanie ojcem. To główne powody, dla których nie będzie rozważał przychodzących ofert. Najbardziej zainteresowane usługami Isco wydaje się City. O ile jednak jeszcze kilka miesięcy możliwość przenosin do zespołu Pepa Guardioli budziła jego entuzjazm, o tyle w tej chwili w głowie zawodnika jest jedynie dalsza gra w białych barwach.
Isco kolejnym problemem dla zarządu
Klub chce go sprzedać, ale Hiszpan nie chce odchodzić
REKLAMA
Komentarze (15)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się