Gdyby latem ktoś powiedział, że w kwietniu Karim Benzema będzie miał na swoim koncie trzydzieści bramek, słuchający go pewnie popukaliby się w czoło. Wczorajszy hattrick przeciwko Athletikowi sprawia jednak, że Francuz uzbierał w tym sezonie właśnie taką liczbę goli. Wielokrotnie krytykowany piłkarz nie zawodzi i jako jeden z nielicznych będzie mógł udać się na wakacje z podniesionym czołem i gwarancją tego, że Zinédine Zidane postawi na niego w kolejnym sezonie.
Benzema dokonał wczoraj czegoś, co w przeszłości nie udało się żadnemu innemu piłkarzowi. W 117-letniej historii Realu Madryt nie było jeszcze zawodnika, który byłby autorem ośmiu bramek z rzędu zdobytych przez Królewskich. Taka sztuka nie udała się ani Cristiano Ronaldo, ani Raúlowi, ani żadnemu innemu napastnikowi, a udała się Karimowi. Wcześniej ten rekord należał do trójki zawodników – Monjardína (1926), Santillany (1980) i Morientesa (1999), którzy potrafili strzelić siedem kolejnych goli dla Los Blancos.
Osiągnięcie Benzemy nie jest jednak wyjątkowe tylko w skali Realu Madryt, a całej La Ligi. Francuz zrównał się z Quinim (Sporting), Kodro (Real Sociedad) i Leo Messim (Barcelona), którzy w przeszłości również ośmiokrotnie z rzędu pakowali piłkę do siatki. Już w środę Karim może stać się samodzielnymi liderem w tej klasyfikacji, ponieważ Królewscy zagrają na wyjeździe z Getafe, które jest jednym z ulubionych rywali napastnika, gdyż w przeszłości strzelił im już osiem goli.
Benzema jest w tym sezonie zdecydowanie najlepszym strzelcem w drużynie i z trzydziestoma trafieniami wyprzedza Bale'a, który uzbierał ich czternaście, a także Ramosa, który pokonywał bramkarzy jedenastokrotnie. Karim przeskoczył też w ligowej klasyfikacji strzelców Luisa Suáreza. Francuz zdobył w La Lidze 21 bramek, a Urugwajczyk 20. Liderem pozostaje Messi, który ma ich 33.
Real Benzema
Karim pobił rekord, który był nieosiągalny nawet dla Cristiano
REKLAMA
Komentarze (54)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się