Menu
Banan / as.com

Ceballos znów popada w niełaskę

Zero minut w trzech ostatnich meczach

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Powrót Zidane'a do Realu Madryt zepchnął Daniego Ceballosa na dalszy plan. Pomocnik już w zeszłym sezonie miał olbrzymie problemy z grą. Wydawało się jednak, że drugą kadencję Francuza każdy z zawodników rozpoczyna z czystą kartą. Po spotkaniach z Celtą i Huescą faktycznie można było tak pomyśleć. Potem jednak Ceballos nie otrzymał ani minuty w trzech kolejnych potyczkach. Przed powrotem Zizou Dani uzbierał 1744 minuty na 4170 możliwe, czyli 42% możliwego czasu gry. W pięciu ostatnich starciach spędził natomiast na murawie 117 z 450 minut, to jest ledwie 26%. Nie ma więc nic dziwnego w tym, że znów zaczynają się dyskusje dotyczące przyszłości byłego gracza Betisu.

Kiedy Zidane niespodziewanie odchodził, dla Ceballosa wreszcie wyjrzało słońce. W sezonie 2017/18 Andaluzyjczyk popadł w kompletną niełaskę. Kupiony za 16,5 miliona najlepszy zawodnik mistrzostw Europy do lat 21 po raz pierwszy wyszedł w podstawowym składzie w Vitorii 23 września 2017 roku. Reakcja piłkarza była znakomita: dwa gole decydujące o zwycięstwie. Jak miało się jednak okazać, była to jedynie przelotna chwila. Status Modricia i Kroosa oraz obecność Kovačicia sprawiły, że Ceballos praktycznie nie figurował w planach Zidane'a. Młody Hiszpan kończył sezon z 899 minutami na 5220 możliwych (17,2%). Szczególnie bolesny musiał być dla niego występ na Butarque, który trwał... 28 sekund. – Pytałem, dlaczego nie gram, ponieważ tego nie rozumiałem. Trener powiedział mi, żebym spojrzał, jak spisują się inni, znajdujący się przede mną w kolejce. Tak czy inaczej był moment, w którym Kroos i Modrić byli kontuzjowani, a szkoleniowiec zmieniał system gry, by wystawiać kogoś innego. To trochę wypala i boli – żalił się piłkarz 6 września w wywiadzie udzielonym dziennikarzom Radio MARCA.

Po przyjściu Julena Lopeteguiego Ceballos odzyskał uśmiech. Jego rola w zespole była znacznie bardziej zauważalna. Z pierwszych dziesięciu spotkań połowę rozpoczynał w podstawowej jedenastce. Były selekcjoner Hiszpanów dał Daniemu 544 minuty na 1290, czyli 42% możliwych. Co ciekawe, taki sam procent możliwego czasu gry uzbierał u Solariego (1230 na 2880). Real jednak w tydzień pogrzebał swoje szanse we wszystkich rozgrywkach, Solariego zwolniono, a w jego miejsce pojawił się na powrót Zidane. Ceballos natomiast znajduje się coraz bliżej wyjścia ewakuacyjnego.

Dziewięć dni po zakontraktowaniu starego-nowego trenera Dani udzielił wywiadu podczas audycji El Larguero. – Zidane zawsze przekazywał mi wszystko jasno. Rozmawiałem z nim. Powiedział, że w tym sezonie prezentowałem dobry poziom i bym dalej pokazywał się z tej samej strony, a latem podejmiemy decyzję – wyznał. Po pięciu meczach i przed sześcioma kolejnymi na razie nic nie wydaje się pewne. Kontrakt Ceballosa obowiązuje do 2023 roku, ale Zidane swoimi decyzjami pokazuje, że pomocnik nie może cieszyć się dużym zaufaniem. W ostatnich trzech potyczkach nie pojawił się na murawie nawet na minutę...

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!