REKLAMA
REKLAMA

Spokojne zakończenie sezonu zasadniczego

Real Madryt podejmie Žalgiris
REKLAMA
REKLAMA

Przed ostatnią kolejką Euroligi układ pierwszych pięciu miejsc w sezonie zasadniczym jest już ustalony i nie dojdzie w nim do żadnych zmian. Pierwszą pozycję zajęło Fenerbahçe, a następnie są: CSKA Moskwa, Real Madryt, Anadolu Efes i Barcelona. W ostatniej serii gier walka rozegra się o pozostałe trzy miejsca w play-offach, na które szanse zachowało aż sześć zespołów: Baskonia, Panathinaikos, Olympiakos, Olimpia Milano, Žalgiris oraz Maccabi Tel Awiw. Real Madryt podejmie dzisiaj jeden z nich, a konkretnie Žalgiris.

Sytuacja Litwinów jest dosyć skomplikowana. Z 64 możliwych rozstrzygnięć w ostatniej kolejce, 30 da im awans do ćwierćfinałów. Istnieją również niewielkie szanse, że zajmą piąte miejsce i w play-offach zmierzą się z Realem Madryt. Co ciekawe, nawet w przypadku porażki w stolicy Hiszpanii, Žalgiris może awansować, lecz musiałyby mocno sprzyjać im wyniki w innych meczach. Wszystko wskazuje na to, że w tym sezonie, aby zająć miejsce w czołowej ósemce, należało wygrać przynajmniej połowę spotkań.

Zmartwieniem Realu Madryt w tym momencie jest kontuzja Llulla. Hiszpan wypadł z gry na kilka tygodni i ponownie pojawia się problem związany z brakiem wystarczającej liczby rozgrywających. Wielka odpowiedzialność spadnie na Facundo Campazzo, ale Argentyńczyk nie jest w stanie grać we wszystkich meczach w dużym wymiarze czasu. To znaczy, być może zdołałby to zrobić, ale odbiłoby się to na jego postawie. Laso z pewnością ponownie będzie starał się przerzucić ciężar rozgrywania akcji na innych graczy, takich tak Klemen Prepelič.

Mecz z Žalgirisem dla Realu Madryt nie ma żadnego znaczenia, ponieważ trzecie miejsce jest już zagwarantowane. Daje to trenerowi szansę na rotację składem. Trzeba jednak mieć świadomość, że Litwini grają o być albo nie być i wyjdą na parkiet bardzo zmotywowani. Powstrzymanie ich może się okazać trudnym zadaniem dla madryckich zmienników. Jednak Królewscy udowodnili niedawno w Atenach, że nawet bez stawki potrafią się zmobilizować i pokonać silnego rywala.

Mecz rozpocznie się dzisiaj o godzinie 21:00. Żadna polska telewizja nie przeprowadzi transmisji z tego spotkania.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (2)

REKLAMA