REKLAMA
REKLAMA

Mijatović: Bale nigdy nie zaadaptował się do klubu

Czarnogórzec o sprawach bieżących
REKLAMA
REKLAMA

Były zawodnik i dyrektor do spraw sportowych Realu Madryt, Predrag Mijatović, był gościem programu El Larguero w radiu SER, gdzie analizował ostatnie wydarzenia związane z drużyną Zinédine'a Zidane'a, doniesienia dotyczące transferów i przyszłość Garetha Bale'a. Poniżej zamieszczamy zapis wypowiedzi Czarnogórca.

– Pogba? Skoro Zidane po raz pierwszy tak bezpośrednio wypowiedział się o piłkarzu innego klubu, to znaczy, że ten pomysł bardzo mu się podoba. A jeśli tak jest, to Real Madryt zrobi wszystko, aby go sprowadzić. To specyficzny zawodnik. Jest wysoki, porusza się od jednego pola karnego do drugiego, potrafi być niezwykle ważnym ogniwem w tych ostatnich fazach akcji. Zidane zna go już z poprzednich lat. Jest Francuzem i skoro tak bardzo podoba mu się jego gra, to zrobią wszystko, aby przeprowadzić ten transfer.

– Czy Hazard może grać u boku Isco czy Asensio? To wszystko zależy od założeń trenera. Ale jak najbardziej, dlaczego nie? To bardzo kreatywny zawodnik, który robi na boisku różnicę. Chelsea to wielki klub, ale czasami decyduje się na sprzedaż swoich gwiazd. Ale pozycja Hazarda zależeć będzie od tego, czego będzie chciał od niego Zidane.

– Czy to koniec Bale'a w Realu Madryt? Osobiście myślę, że tak. Zawsze byłem fanem tego zawodnika. Gdy jest w stuprocentowej formie, to robi różnicę. Ostatecznie jednak nigdy w pełni się nie zaadaptował do klubu i myślę, że sam chce odejść. Ponadto nie ma również właściwych relacji z kibicami.

– Środek obrony? Pojawiały się ostatnio pogłoski jakoby Varane chciał odejść, ale myślę, że zostanie. Rozgrywa wiele dobrych spotkań, ale trzeba przyznać, że gdy u boku nie ma Ramosa, to czasami się gubi. Militão? Nie znam go zbyt dobrze. Wiem, że rozgrywa dobry sezon. Ocenimy go w przyszłym sezonie. Ogólnie środek obrony w Realu Madryt jest dobrze obsadzony.

– Luca Zidane w pierwszym składzie? Byłem trochę zaskoczony, ale fakty są takie, że musi czasami otrzymać jakąś szansę na grę. Zizou jest jego ojcem i wierzy w niego. Po odejściu Keylora to właśnie on będzie drugim bramkarzem Realu Madryt. Mówi się o tym tylko dlatego, że ma na nazwisko Zidane. Chłopak musi grać i otrzymywać czasami szanse.

– Jutro stawiam na Real Madryt, ale moje serce jest również w Valencii. Ostatnio bardzo się poprawili i są niewygodną drużyną dla rywala. Chcę po prostu obejrzeć ciekawy mecz. Jeśli do tego wygra Real Madryt, to jeszcze lepiej.

Ostatnie aktualności

Operacja sprzedaż

Pod większym lub mniejszym znakiem zapytania stoi przyszłość 13 piłkarzy

86
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (8)

REKLAMA