Menu
Mateo

Utrzymać drugie miejsce

Królewscy zmierzą się z Tenerife

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Terminarz w Lidze Endesa ułożył się dla Realu Madryt dosyć pechowo. Królewscy w dwóch kolejnych meczach grają na wyjeździe z drużynami z Wysp Kanaryjskich. Oznacza to wiele podróży w krótkim czasie. W czwartek madrytczycy byli w Atenach, gdzie w niesamowitych okolicznościach pokonali Panathinaikos. Dzisiaj zmierzą się z Tenerife, po czym wrócą do stolicy Hiszpanii na ostatnią kolejkę sezonu zasadniczego w Eurolidze. Na własnym parkiecie podejmą Žalgiris. Następnie czeka ich jeszcze jedna podróż na Wyspy Kanaryjskie, tym razem na starcie z Gran Canarią. Zapowiadają się intensywne dni dla podopiecznych Pabla Laso.

Po porażce w Klasyku, Real Madryt ma niewielkie szanse na zajęcie pozycji lidera. Co prawda do zakończenia sezonu zasadniczego pozostało jeszcze dziesięć kolejek, jednak trudno się spodziewać zmian na szczycie tabeli. Barcelona jest bliska przystąpienia do play-offów z pierwszej pozycji. Królewscy natomiast powinni się skupić na utrzymaniu drugiego miejsca, ponieważ Baskonia tylko czeka na potknięcie madrytczyków. Rywalem Blancos będzie dzisiaj Tenerife. Kanaryjczycy znajdują się na granicy play-offów i bardzo potrzebują zwycięstw. Jeszcze niedawno mieli znacznie lepszą pozycję, lecz zaczęli seryjnie przegrywać. W Lidze Endesa mają pięć porażek z rzędu, a dodatkowo muszą się martwić grą w Lidze Mistrzów, gdzie czeka ich rewanż w ćwierćfinale z Hapoelem Jerozolima.

Zwycięstwo z Panathinaikosem dodało pewności siebie zawodnikom i pozwoliło na przerwanie passy dwóch porażek z rzędu. Pozycja lidera mocno się oddaliła, ale Królewscy powinni wygrywać kolejne spotkania, żeby z jednej strony wywierać na Barcelonie presję, a z drugiej – trzymać Baskonię na dystans. Dzisiaj łatwo o zwycięstwo nie będzie, ponieważ Tenerife bardzo potrzebuje wygranych, żeby móc wziąć udział w play-offach. Presja na Kanaryjczykach jest tym większa, że wczoraj wygrała Andorra, która jest ich bezpośrednim rywalem w walce o czołową ósemkę.

Mecz rozpocznie się dzisiaj o godzinie 19:30. Żadna polska telewizja nie przeprowadzi transmisji z tego spotkania.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!