Menu
Klatus / marca.com, elconfidencial.com

Z emirem Kataru nie ma żartów

Wyciągnięcie kogoś z PSG graniczy niemal z cudem

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Tamim ibn Hamad Al Sani jest najmłodszym arabskim monarchą na świecie od momentu, gdy jego ojciec Hamad ibn Chalifa Al Sani abdykował w 2013 roku i oddał mu katarski tron, co było niespotykanym dotychczas ruchem w Zatoce Perskiej. Od tego czasu emir ustalił sobie cel, jakim będzie ważna restrukturyzacja kraju i nadanie mu nowego międzynarodowego wizerunku. Pasjonujący się sportem – a w szczególności piłką nożną – Al Sani zdawał sobie sprawę, że najlepszą macką na przyciągnięcie do siebie zachodnich państw, jest promowanie sportu wewnątrz i na zewnątrz kraju.

Z tego powodu emir Kataru postanowił przed ośmioma laty, że kupi Paris Saint-Germain. Zrobił to za pośrednictwem firmy Qatar Sports Investment i oddał klub w ręce Nassera Al-Khelaïfiego, który stał się prezesem PSG. Wczoraj MARCA analizowała, czemu Kylian Mbappé nie trafi tego lata do Realu Madryt, ale wszystko sprowadza się tak naprawdę do jednego, prostego wniosku – Katarczycy sprawują rządy twardej ręki i nie negocjują z nikim, o czym przekonało się już wielu zawodników, a także kluby.

Nie chcieli rozmawiać z innymi na temat wielu piłkarzy, których wartość marketingowa i sportowa jest niższa, więc nikt nie wątpi, że nie będą też robić tego samego w przypadku Mbappé. Wystarczy spojrzeć na Rabiota, który w grudniu został odsunięty od składu, bo chciał odejść. Wcześniej to samo stało się z Ben Arfą, który nie chciał przedłużyć umowy, więc zostanie wyrzucony w czerwcu. Jego matka mówiła nawet, że jej syn stał się więźniem klubu. Podobnie było też w przypadku Verrattiego, który pragnął przenieść się na Camp Nou, a ostatecznie emir z Kataru kazał mu jeszcze publicznie przepraszać kibiców PSG i prosić ich o wybaczenie.

Di María również uderzył głową w ścianę, gdy Barcelona zapukała do jego drzwi. Jest też przypadek Neymara, który zdaje się być już uwięziony w Paryżu na wiele lat, a jego ojciec prowadzi już rozmowy na temat nowego kontraktu. Kilka lat temu Florentino Pérez sam przekonał się, jak trudno jest wyciągnąć kogoś z PSG, gdy kusił Verrattiego. Prezes usłyszał wówczas, że Real może starać się o Włocha i może oczywiście rozpocząć rozmowy o jego transferze, ale wtedy jego firma budowlana ACS będzie miała duże problemy ze zdobywaniem nowych kontraktów w krajach arabskich. Florentino szybko wycofał się z jakichkolwiek podchodów, gdyż Katar to zbyt ważny region z ciągle niewykorzystanym potencjałem inwestycyjnym. Wszystko to każe sądzić, że na dziś sprowadzenie Mbappé na Santiago Bernabéu może wręcz graniczyć z cudem.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!